Dzieci z autyzmem mogą żyć normalnie

Możliwości terapii dla dzieci z autyzmem są mocno ograniczone. Na samą diagnozę czeka się nawet rok. Tymczasem w Łodzi powstało nowoczesne, bezpłatne przedszkole dla maluchów z zaburzeniem rozwoju. Cel terapii - żyć normalnie.
Hałas, szum i pisk podobny do tego jaki słychać na ruchliwych dworcu kolejowym. - W taki sposób odbiera świat dziecko z autyzmem - wyjaśnia puszczając dźwięki z magnetofonu Tomasz Michałowicz z Fundacji Pomocy Dzieciom Jaś i Małgosia, które uruchomiło przedszkole.

W pokoju, w którym jesteśmy wyjątkowo mrugają kolorowe i stroboskopowe światła. Po to, aby pokazać rzeczywistość w jakiej tkwią chore dzieci. Każdy dźwięk może być dla nich nieprzyjemny i powodować niepokój.

Autystyczne dziecko jest często nadpobudliwe i niespokojne, bo dociera do niego zbyt wiele bodźców. Praca z nim jest więc bardzo trudna. Dzięki odpowiedniej terapii świat dziecka ma szansę stać się bardziej poukładany i spokojny. - Staramy się ich zmysły wyregulować terapią integracji sensorycznej, po to, aby w przyszłości mogły wyjść ze swojego wewnętrznego, zamkniętego świata i nawiązać kontakt z innymi ludźmi - mówi Michałowicz.

Dzieci mają m.in. zajęcia z logopedii, terapię pedagogiczną, a wkrótce i trening słuchowy Johansena polegający m.in na słuchaniu z płyty programu terapeutycznego. Terapia ta do tej pory była dostępna jedynie w Warszawie.

"To miejsce jest dla mnie nadzieją"

Jak wygląda terapia wzrokowo - słuchowa pokazuje dyrektor przedszkola Magdalena Charbicka. 9-letnia autystyczna Kasia za pomocą specjalnych szelek zawisa nad podłogą. Na ziemi leży płachta w kolorowe trójkąty. Dziewczynka kołysze się w różne strony i trafia zabawką w wybrane punkty na narzucie. Inne ćwiczenie polega na bujaniu się na hamaku, łapaniu i odrzucaniu dużej piłki. - Dzieci lubią taką terapię, bo traktują ją jak zabawę - cieszy się Charbicka.

Maluchy mają zajęcia w maksymalnie czteroosobowych grupach. Każde dziecko jest diagnozowane i dostaje indywidualny program terapii.

To ważne, bo takie możliwości dla większości chorych, zwłaszcza w małych miejscowościach są niestety bardzo ograniczone. Na samą diagnozę czeka się nawet rok. Specjalnych placówek dla autystycznych dzieci jest wciąż za mało. Szacuje się, że tylko w Łodzi żyje kilkaset dzieci z autyzmem. Im wcześniej rozpoczną terapię, tym większa szansa na bardziej normalne życie.

- Dziecko z autyzmem jest nieprzewidywalne - mówi Bożena Słaby, mama 7-letniej Natalii. - To miejsce to dla mnie nadzieja, że moje dziecko i ja będziemy żyły bezpiecznie i normalnie - dodaje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM