Poznań: Solidarność Poczty Polskiej protestuje przeciwko zwolnieniom

Szef Solidarności w Poczcie Polskiej w Wielkopolsce protestuje przeciwko planom zarządu spółki. Przewiduje on zlikwidowanie jeszcze w tym roku nawet kilkuset placówek pocztowych. W ich miejsce mają powstać prywatne agencje pocztowe.
W Wielkopolsce proces przekształcania filii i urzędów w agencje trwa od ubiegłego roku. - W regionie poznańskim jest już ich ponad 100, drugie tyle powstanie lada dzień. A to znaczy, że za chwilę zamiast urzędu pocztowego z prawdziwego zdarzenia będziemy mieć prawie same prywatne agencje - mówi TOK FM szef wielkopolskich związkowców Poczty Polskiej w Poznaniu Witold Paluszak. I dodaje: To ma się nijak do uwarunkowań konstytucyjnych nałożonych na Pocztę Polską, która tego typu usługi musi świadczyć niezależnie od kosztów.

Paluszak podkreśla, że w prywatnych agencjach pocztowych nikt nie zatrudnia dawnych pracowników poczty, nawet jeśli działają one w tym samym miejscu. - Im się to po prostu nie opłaca. Takie są fakty, mówi. I nie ma wątpliwości, że zdecydowana większość pracowników obecnych filii i urzędów poczty Polskiej straci pracę. Obawiam się, że skala zwolnień będzie potężna, uważa związkowiec.

Poczta: Tracimy rocznie 150-200 milionów złotych

- To prawda, ale od dłuższego czasu spółka jest na minusie, dlatego zmiany są konieczne, podkreśla Mariusz Popek z zarządu Poczty Polskiej. - Poczta Polska traci z roku na rok na tradycyjnych przesyłkach od 150-200 milionów złotych - mówi Popek. W tej sytuacji zwolnienia są nieuniknione, przyznaje członek zarządu Poczty. - Musimy przeprowadzić kolejną turę zwolnień, o tym jednak związki zawodowe zostały poinformowane.

Solidarność łatwo jednak nie zamierza ustąpić. Podkreśla, że już w ubiegłym roku, by ratować kondycję finansową przedsiębiorstwa pracownicy zrezygnowali ze swoich przywilejów. Poza tym zgodzili się na zatrudnienie w wymiarze np. 0,5 etatu, tylko po to, by załoga miała pracę - mówi Paluszak. - Dzisiaj pracodawca posuwa się dalej, w ogóle chce zlikwidować ich miejsca pracy. - Czy to jest w porządku? - pyta szef Solidarności w Poczcie Polskiej w okręgu poznańskim i zapowiada protest przeciwko zmianom i grupowym zwolnieniom.

Sprawą zajęła się już Wielkopolska Solidarność, która sprzeciwiła się likwidacji filii na Poczcie. Uchwała trafiła już do ministerstwa infrastruktury i wielkopolskich posłów.

W Poczcie Polskiej aktualnie zatrudnionych jest ok. 95 tysięcy osób. Po zmianach pracę może stracić nawet 5 tysięcy pocztowców.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM