Pierwszy w Polsce sądowy pokój dla świadków. W Świdniku

Takiego pokoju nie ma w żadnym sądzie w Polsce. Specjalny pokój dla świadków pojawił się w Sądzie Rejonowym Lublin - Wschód w Świdniku. W środku są wygodne fotele dla osób wezwanych na rozprawy. Ale jest też specjalny kącik dla dzieci.
W sądach często zdarzają się sytuacje, że ktoś wezwany na świadka przychodzi z dzieckiem. - Są takie sytuacje i w wydziałach rodzinnych, i cywilnych, ale również karnych. W charakterze świadków są oczywiście rodzice, ale dzieci przychodzą z nimi. W tym pokoju będą mogły się czymś zająć - mówi prezes sądu w Świdniku, Artur Żuk. Na miejscu są małe krzesełka i stoliki dla dzieci, jest biblioteczka, w której lada dzień pojawią się książki; jest papier i kredki, są zabawki. - Chodzi o to, by dzieci miały gdzie poczekać - mówią sędziowie.

Ale nowy pokój to przede wszystkim miejsce dla świadków. Często jest tak, że świadek przyjeżdża z odległej miejscowości, czasami kilka godzin wcześniej - i na sądowym korytarzu czuje się zagubiony. Teraz nie będzie z tym problemu. Po wejściu do sądu dostanie propozycję skorzystania z pokoju. W środku są wygodne fotele, a na ścianie wiszą trzy telebimy, na których wyświetlają się aktualne rozprawy. - Świadek, który poinformuje pracowników sądu na jaką rozprawę się zgłosił, zostanie wywołany w tym pokoju dla świadków, przez głośniki. Będzie wiedział, gdzie ma iść - dodaje prezes Żuk.

Wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja podkreśla, że "chodzi o to, by świadkowie w sądzie czuli komfort". - Idea jest taka, żeby uniknąć niepotrzebnych scysji między świadkiem a oskarżonym w danej sprawie. A takie zdarzenia miały miejsce. Chodzi o to, by ludzie, którzy przychodzą zeznawać w sprawach karnych, byli należycie traktowani - dodaje Czaja.

Pokój dla świadków w sądzie w podlubelskim Świdniku to na razie pilotaż. Ale takie pokoje, jak mówi minister, w przyszłości powinny się pojawiać we wszystkich sądach w Polsce.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM