Niewidomi mogą "poczuć" stadion w Poznaniu. Stworzono dla nich jego makietę.

Niewidomi go nie zobaczą, ale mogą chociaż poczuć. Poznański stadion. Przed wejściem na IV trybunę stanęła makieta obiektu. Wykuta z brązu, a na niej opisy w języku Braille'a. Wszystko z okazji 500 dni do rozpoczęcia Euro 2012.
Makieta waży ok. pół tony. Odsłonięto ją w południe i już po kilku chwilach kłębiły się przy niej tłumy osób niewidomych, które wreszcie chciały dowiedzieć się, jak wygląda stadion na którym będą rozgrywane piłkarskie mistrzostwa: - Jest wspaniały, ogromny. O tu jest ta trybuna, przy której stoimy, wejście od ulicy Ptasiej. Tu są telebimy, tutaj schodki, wyjścia, promenady... Naprawdę, bardzo dokładna makieta. Aż chciałoby się to zobaczyć...

Ale byli i tacy, którzy krytykowali makietę: - Bardzo zimne są te napisy w Braille'u! Ciężko je przeczytać...

Makietę stadionu wykonano ze spiżu

- To jest taka niestety domena spiżu, że on chyba najlepiej się sprawdzał w miesiącach letnich, gdy będzie cieplej - tłumaczy twórca makiety, artysta i rzeźbiarz Roman Kosmala. - Z drugiej strony, to bardzo odporny na wszelkie działania atmosferyczne materiał. Nie da się go też łatwo zniszczyć, więc nie stanie się łupem wandali. Poza tym wyrzeźbienie makiety z taką ilością szczegółów, jest możliwe w zasadzie tylko w brązie - wyjaśnia.

Na jej przygotowanie Kosmala nie miał zbyt wiele czasu. O tym, że ma powstać zdecydowano 20 października: - Miałem wsparcie ze strony koleżanki Dagmary Szymkowiak, która jest tyflopedagogiem. Na co dzień uczy plastyki w Ośrodku dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Zajęła się braille'owskim tekstem, tą trudną dla nas widzących sprawą. Tu nawet jedna źle postawiona kropka, może zmienić sensu zapis. Choćby pod tym względem była to bardzo ciężkie praca. Staraliśmy, by tabliczek wokół makiety nie przeładowywać tekstem, by nie nużyć, ale nie mogła to też być lakoniczna informacja.

Mogą "poczuć" stadion, teraz czas przeżyć prawdziwe emocje

Niewidomi cieszą się, że pokonano jedną barierę - że mogą "poczuć" stadion. Ale wciąż nie mogą poczuć atmosfery, która towarzyszy odbywającym się tu meczom, twierdzi Jerzy Łączny, autor audycji dla osób niewidomych i niedowidzących w jednej z poznańskich stacji radiowych, od dziś nowy, ósmy Ambasador Euro w Poznaniu: - Ja osobiście boję się chodzić na stadiony, to jest ogromny tłum i niewiadomo co się może zdarzyć. Stąd mój apel, by stworzyć jakieś szczególne rozwiązanie, bo nie da się ukryć, że chcielibyśmy(osoby niewidome i niedowidzące - red.) uczestniczyć w tych emocjach sportowych, których nie odda żadna transmisja radiowa czy telewizyjna.

- Pracujemy nad udogodnieniami - przekonuje Michał Prymas ze spółki EuroPoznań 2012.

- Jednym z rozwiązań będą m.in. słuchawki z audiodeksrypcją, aby osoby niewidome i niedowidzące mogły wysłuchać komentarza dotyczącego meczu, ze stanowisk radiowych i telewizyjnych. To na razie jeden z pomysłów, których na pewno wdrożonych będzie więcej. Chcemy by każdy gość stadionu czuł się na nim bezpiecznie - zapewnia Prymas.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM