Rogalski: "Są przesłanki, że był zamach na prezydenckiego Tupolewa"

PRZEGLĄD PRASY. Rafał Rogalski, mecenas reprezentujący kilka rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" twierdzi, że hipoteza o zamachu na prezydencki samolot w kwietniu 2010 roku jest realna. Mówi o poszlakach, które jego zdaniem można uznać za dowód pośredni.
- Mamy poszlaki, które mogą wskazywać, że sztuczna mgła była planowana przez stronę rosyjską - twierdzi Rogalski. Podkreśla jednak, że bezpośrednich dowodów na to nie ma i że kategorycznie nie może stwierdzić, że to był zamach. W jego opinii jednak wytworzenie sztucznej mgły na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj mogło być planowane na miesiąc przed 10 kwietnia. Dodał, że to naturalne, że w przypadku śmierci prezydenta i wysoko postawionych funkcjonariuszy państwowych bierze się pod uwagę możliwość zamachu.

Zdaniem Rogalskiego rosyjscy kontrolerzy sprowadzili polski samolot do katastrofy. - Czy było to celowe? Trzeba to przebadać - mówi. Zaraz potem jednak wymienia możliwe przyczyny zamachu na prezydenta. - Patrząc na sferę geopolityczną: Rosja nie jest krajem ani NATO, ani UE, mamy daleko idące zaszłości historyczne. Prezydent Kaczyński miał poważne zatargi z Rosją, jeśli chodzi o sprawę Gruzji, bardzo się udzielał i miał ogromne osiągnięcia.

Jarosław Kaczyński? "Jest ostrożny"

Rogalski dodał, że rozmawia o tych wszystkich kwestiach z prezesem Prawa i Sprawiedliwości, Jarosławem Kaczyńskim. - Jest bardzo ostrożny, jeśli chodzi o kategoryczne wnioski, że mieliśmy z całą pewnością do czynienia z zamachem. Pan Kaczyński jest doktorem praw, zna materiał dowodowy, wyciąga własne wnioski - stwierdził Rogalski. Dodał, że zgadza się z oceną prezesa PiS, że "wina Rosjan jest bezpośrednia".

Mecenas reprezentujący kilka rodzin ofiar katastrofy po raz kolejny przyznał, że w jego opinii nie było nacisków na pilotów Tupolewa i że jego zdaniem stenogram z kabiny pilotów to potwierdza.

Cała rozmowa do obejrzenia na stronie "Gazety Wyborczej" i do przeczytania na łamach dzisiejszego wydania dziennika.

DOSTĘP PREMIUM