Rząd "przeje" składki z OFE?

PRZEGLĄD PRASY. "Dziennik Gazeta Prawna" pisze, że pieniądze, które zostaną w budżecie po obniżce składki do OFE nie pójdą, jak deklarował rząd, wyłącznie na redukcję długu publicznego. Część - według dziennika ponad 1 miliard złotych - może zostać skonsumowana.
Minister Jolanta Fedak zapowiada w gazecie, że od listopada wzrośnie kryterium dochodowe uprawniające do zasiłków na dzieci. Dzięki temu - wyjaśnia dziennik - otrzyma je więcej rodzin. Pieniądze poszłyby ma zasiłki z obciętej składki do OFE.

W kwestii podniesienia kryterium dochodowego, Jolanta Fedak tłumaczy pomysł malejącą liczbą dzieci otrzymujących zasiłki. Gazeta wyjaśnia, że już dwa lata temu ministerstwo planowało podniesienie kryterium i świadczeń.

Minister pracy i polityki społecznej podkreśla w gazecie, że nie możemy marnować pieniędzy z budżetu. Dlatego tak zależy jej ma ograniczeniu przelewów do OFE. Według Jolanty Fedak lepiej przeznaczyć je na politykę rodzinną. Jak czytamy, jest w tej kwestii pewne wsparcie ministra finansów. Tymczasem minister Jacek Rostowski podkreśla w "Dzienniku Gazecie Prawnej", że reforma OFE ma ograniczać dług, a nie zwiększać wydatki.

Eksperci krytykują pomysły minister Fedak. Ich zdaniem propozycje resortu pracy nijak się mają do uzdrawiania finansów publicznych.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Rząd nie zdąży zmienić OFE do 1 kwietnia. Realny termin? Nawet czerwiec >>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM