Sikorski: Żałuję, że nie mogę tej osoby wyrzucić z pracy

- Komiks jest słynny w Polsce, chwała Bogu w Niemczech nikt o nim nie słyszał, bo nie poszedł do dystrybucji, został wydrukowany, ale nie był rozpowszechniany - powiedział w Radiu ZET minister Radosław Sikorski o kontrowersyjnym komiksie, który sfinansowało MSZ.


- To był błąd pracownika ambasady w Berlinie. Żałuję, że nie mogę tej osoby wyrzucić z pracy za tak skandaliczną decyzję, bo już nie pracuje w MSZ - mówił Sikorski. - Komiks jest słynny w Polsce, chwała Bogu w Niemczech nikt o nim nie słyszał, bo nie poszedł do dystrybucji, został wydrukowany, ale nie był rozpowszechniany - zaznaczył.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych i polska ambasada w Berlinie sfinansowały powstanie komiksu, który miał przybliżyć niemieckiej młodzieży Fryderyka Chopina. Okazało się, że komiks pełen jest wulgaryzmów. "Na ch** on tam stoi?", "Gdzie jest ta ci**?", "J*** cweloholokaust" - takie i inne określenia można znaleźć w komiksie. Zdaniem Sikorskiego to nie jest błąd, który powstał po polskiej stronie. - Jeśli chodzi o sam tekst, to był znany ambasadzie w Berlinie i tam został popełniony poważny błąd. (....) Mogę tylko powiedzieć, że coś takiego nie powinno się zdarzyć i jest zgrzyt. Muzyka Chopina nie wymaga promocji, to my się promujemy przy jej pomocy - powiedział Sikorski.

Antologia "Chopin New Romantic" składa się z kilku komiksów w dwóch wersjach językowych: polskiej i niemieckiej. Autorami poszczególnych części są znani polscy graficy. Bohaterem części narysowanej przez Krzysztofa Ostrowskiego (znanego także jako lider grupy Cool Kids Of Death) jest postać podobna z wyglądu do Chopina, która wraz ze swoim znajomym, wulgarnym skinheadem, przyjeżdża do więzienia, by dać koncert. Komiks zamiast do uczniów trafił do magazynu. O sprawie poinformowała telewizja TVN Warszawa.

DOSTĘP PREMIUM