Po sprawie Juranda. "Uderzanie w użytkowników marihuany nie ma sensu"

- W Polsce nie ma ograniczeń w dostępności narkotyków - mówił w TOK FM Marek Balicki, poseł SLD, członek sejmowej komisji zdrowia. - Takie narkotyki, jak marihuana, są bardzo łatwo dostępne, w związku z tym kierowanie ostrza prawa w ich sporadycznych użytkowników jest bez sensu - przekonywał.


Na antenie TOK FM rozmawiamy na temat dostępności i karania za posiadanie narkotyków na własny użytek. Pretekstem do rozmów jest historia Juranda, który ma osiemnaście lat i został aresztowany za posiadanie kilku "skrętów". W areszcie usłyszał: Lepiej, żeby pan pił wódkę jak normalny człowiek. Wyzywano go od ćpunów. Czeka go teraz proces o posiadanie narkotyków. Jeżeli zostanie skazany, znajdzie się w krajowym rejestrze skazanych - to może z kolei spowodować, że będzie miał problemy ze znalezieniem pracy.

"Te ograniczenia są nieskuteczne"

- To nie jest nic dziwnego, bo informacje o takich przypadkach mamy od wielu lat, czyli od kiedy wprowadzono karanie za posiadanie każdej ilości narkotyku na własny użytek i od kiedy wśród tych narkotyków znalazła się marihuana - komentował w TOK FM Marek Balicki, poseł SLD, członek sejmowej komisji zdrowia.

Wprowadzanie ograniczeń prawnych, takich jak zakaz posiadania narkotyków na własny użytek, jest celowe tylko, jeżeli są one skuteczne i rozwiązują pewien określony problem - uważa Balicki. - Natomiast te ograniczenia są nieskuteczne - podkreślił poseł. Dodał, że w przypadku rozwiązań zastosowanych w Polsce, prawo nie dość, że jest nieskuteczne, to na dodatek przynosi szkody. - Chodzi o sytuacje, kiedy obywatel nie popełnia wykroczeń w innych sferach życia, a zostaje przez jedną decyzję parlamentu przeniesiony do grupy przestępców. Można powiedzieć więcej: ta ostra polityka narkotykowa powoduje, że ludzie czasami trafiają do więzienia i tam trafiają w wir uzależnienia narkotykowego. Więzienie jest miejscem, gdzie można uzależnić się od narkotyków - podkreślił Balicki.

"Rozwiązanie jest złe, a nawet głupie"

- Dzisiaj mamy taką sytuację, że w Polsce nie ma ograniczeń w dostępności narkotyków - mówił Balicki. - Takie narkotyki, jak marihuana, są bardzo łatwo dostępne, w związku z tym kierowanie ostrza prawa w konsumentów - często eksperymentujących, sporadycznych użytkowników - jest bez sensu. Dlaczego państwo uderza w użytkowników substancji, które są mniej szkodliwe od innych substancji psychoaktywnych, które są powszechnie dostępne? - pytał poseł. I wyjaśnił: - W Polsce najwięcej szkód powoduje substancja psychoaktywna, jaką jest alkohol.

Zdaniem Balickiego, gdyby rzeczywiście realizowano plan zapowiadany w 2000 roku (działania policji miały być skupione na łapaniu dilerów dużej rangi, a poprzez drobnych użytkowników służby ścigania będą dochodziły do dystrybutorów) to to rozwiązanie mogło zadziałać. - Obietnice działań okazały się nieprawdą - policja skupia swoją uwagę na drobnych użytkownikach. Nie rozwiązuje to żadnych problemów. To jest złe, głupie - przyznał były minister zdrowia.

- Restrykcyjne prawo nie zmniejsza konsumpcji. Konsumpcja w Polsce wręcz wzrosła. Gdyby tego typu prawo było skuteczne w jakimkolwiek kraju, to można by dyskutować. Nie jest skuteczne - podsumował Balicki.

Po godzinie 10.25 gościem Komentarzy TOK FM będzie Jurand - aresztowany za posiadanie niewielkiej ilości marihuany.

Czy marihuana powinna być traktowana przez państwo tak samo jak alkohol?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (47)
Po sprawie Juranda. "Uderzanie w użytkowników marihuany nie ma sensu"
Zaloguj się
  • i-tyle

    Oceniono 11 razy 7

    pawel.nn,

    Ta osobliwość wynika również z zamordystycznych upodobań świętoszkowatej polskiej pseudoprawicy, która jest wrzodem na tyłku tego kraju nie tylko w związku z polityką narkotykową.

    W świecie karteli narkotykowych, gdzie główną rolę gra współpraca mafia + rządy + policja, zakończenie prohibicji byłoby klęską każdej w wymienionych trzech grup.

    1. Mafia zarabia krocie na handlu towarem, którego wartość jest sztucznie podniesiona o tysiące procent

    2. Władza ma idelane narzędzie straszenia społeczeństw i usprawiedliwiania wydawania bajońskich sum na "walkę z narkomanią", z czego pewnie większość z pieniędzy podatników wyrzuconych w błoto na z góry przegraną walkę znika w przepastnych kieszeniach skorumpowanych polityków

    3. Policja otrzymuje olbrzymie pieniądze na walkę z króliczkiem, i może się skupić na łapaniu studenciaków z lufką reperując swoje żałosne statystyki, zamiast na walce z prawdziwymi przestępcami.

    Mając na uwadze fakt, że NIKT z ww nie jest zainteresowany racjonalizacją prawa antynarkotykowego, możemy sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego w erze badań naukowych, kiedy to wiemy już, że trawka jest mniej szkodliwa od alkoholu, ciągle za nią możemy trafić do pudła, podczas gdzy po litrze wódy na łeb, będziemy mieć jedynie kaca i rzygniemy soczyśnie na chodnik.

    1. Mafia musiałaby zająć się czym innym albo nie daj bóg uczciwą pracą??.

    2. Politycy musieliby ustanawiać dobre prawo prospołeczne w dziedzinie uzależnień, które rzeczywiście rozwiązuje trudne problemy. Straszenie skretyniałych kur domowych i łatwe procenty by się skończyły.

    3. Policja musiałaby zacząć nadstawiać łeb w walce z prawdziwymi bandziorami. Łatwy łup na ławce w parku nie byłby dostępny.

  • bezebubol

    Oceniono 10 razy 6

    każda prohibicja to pomyłka!w sprawie miękkich narkotyków napisano już tony prac naukowych stwierdzających że są one nieporównywalnie mniej grożne niż legalny alkohol,a my wciąż tkwimy w mentalnym średniowieczu.
    jedyne sensowne rozwiązanie to DEKRYMINALIZACJA,czyli niekaranie użytkowników za niewielkie ilości na własny użytek;np 5 gram czy możliwosc uprawy 3 roślinek w ogródku na balkonie etc.

  • i-tyle

    Oceniono 7 razy 5

    Poza dyskusją o Prawach Człowieka i ewidentnym ich łamaniu obecną ustawą, czemu nie mogą zaprzeczyć zamordyści w merytorycznej rozmowie ARGUMENTAMI, a jedyny ich oręż to straszenie diabłem siedzącym na końcu jointa, kluczowym argumentem zmiany obecnej sytuacji powinna być UDOWODNIONA skuteczność przetworów konopi w MEDYCYNIE.

    O ile jestem w stanie próbować zrozumieć, że ktoś ma totalitaryzm we krwi i zwyczajnie nie może zaakceptować, że ktoś chce się pośmiać po zapaleniu trawki, o tyle NIGDY nie zaakceptuję faktu, że substancja, która pomaga zwalczać uciążliwe skutki chemioterapii, jest przydatna w stwardnieniu rozsianym, astmie, jaskrze oraz w wielu innych chorobach, która była w użyciu przez ludziość przez 12000lat, jest wbrew BADANIOM NAUKOWYM i wiedzy współczesnej, ZABRONIONA do stosowanie przez ludzi CIERPIĄCYCH, dla których może być ona JEDYNYM lekiem na ich przypadłość.

    Tak drodzy zamordyści, wasze tępe i zakute łby przyczyniają się do tego, że ludzie potrzebujący nie mogą korzystać z dobrodziejstw natury!

  • i-tyle

    Oceniono 7 razy 5

    "Ależ można.
    Tylko, że ty nie wiesz co to kultura, muzyka, książka, teatr, kino.
    Ty musisz się nachlać i zaćpać."

    A dlaczego zakładasz, że luzowanie się np trawką ma wykluczać podziwianie piękna sztuki? Skąd u was zamordystów takie płaskie myślenie zero-jedynkowe? Jak ktoś chce czytać książkę i sprawia mu radość robienie tego po wypaleniu skręta, dlaczego od razu chcecie go za to wsadzać do paki? Co on wam zrobił drodzy zamordyści, że nakazujecie mu czerpanie radości z tej książki tylko na waszych zasadach? Z jakiej racji uzurpujecie sobie prawo do decydowania o czyimś życiu?

  • zayatz123

    Oceniono 7 razy 5

    kremp58
    ale bzdury pie...sz

  • aceasta

    Oceniono 7 razy 5

    mnie zastanawia fakt, że tyle się mówi o marihuanie, a jakoś nikomu nie przeszkadzają pijani leżący na ulicach, wszędobylscy pijani w piątek i sobotę (nie antagonizuję, sama wychodzę), zarzygane chodniki, burdy wzniecane pod wpływem alkoholu, przemoc w rodzinie, punkty AA w każdej dzielnicy... tak bardzo się do tego przyzwyczailiśmy? czy to nie oznacza, że przekonanie, że marihuana jest zła (!!!) też jest przyzwyczajeniem? bardzo bym chciała prawdziwej debaty (nie politycznej) z przedstawicielami społeczności z zalegalizowaną marihuaną, lekarzami, specjalistami od uzależnień, socjologami... PS. karanie za posiadanie? absurd!

  • talib-z-klewek

    Oceniono 7 razy 5

    @kremp58 -zrobiłbyś karierę jako kapo w Auschwitz,albo może jako donosiciel Stasi,KGB lub agent SB.idąc twoim tropem to takie szumowiny jak ty powinno się utylizowac

  • andy18m

    Oceniono 7 razy 5

    Ilu ludzi dopuściło się przestępstw po marihuanie?Jak działa trawka?Totalna ignorancja!Polacy dryfują w kierunku wieków średnich.Ideałem dla wielu byłyby publiczne pręgierze.

  • pawel.nn

    Oceniono 7 razy 5

    Karanie za posiadanie narkotyków na własny użytek jest przestępstwem bez poszkodowanego!!! Jest to absurd prawny. Używanie narkotyków jest zachowaniem mocno ryzykownym ale szkodzącym tylko sobie. Jaka jest różnica pomiędzy osobą pijącą wódkę a palącą marihuanę?
    Problemem w Polsce (i nie tylko) jest wykorzystywanie problemu narkotyków do walki politycznej. Łatwo zarzucić komuś "nie dbanie o młodzież" lub "bycie na usługach dilerów" itd niz powazne zajęcie sie problemem. Zamiatanie pod dywan (aborcja, prostytucja) jest typowo polską metodą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX