Komentarze (56)
"To patologia. Zleciliśmy kontrolę na uczelniach". Ministerstwo o nieprawidłowościach
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • goscha

    Oceniono 9 razy 9

    To nie patologia, tylko norma.
    Natomiast prawdziwym problemem jest to że matury dostają (właśnie tak: dostają a nie zdają) najgorsze tumany, które nie potrafią sklecić zdania po polsku, dodawać dwucyfrowych liczb bez kalkulatora, dla których wiedza ogólna polega na śledzeniu "Klanu".
    Ani magisterium ani matura, a nawet doktorat już nic nie znaczą, stajemy się społeczeństwem debili z dyplomami.

  • piston1

    Oceniono 5 razy 5

    To ja bym prosiła o zrobienie takiej gruntownej kontroli w Collegium Medicum UJ, tylko takiej prawdziwej a nie takiej, jak to wygląda przy okazji komisji akredytacyjnej. Ewentualnie założenie jakiegoś telefonu zaufania, żebym jako młoda doktorantka mogła zgłaszać anonimowo przypadki wymuszania na mnie przepychania słabych studentów. Anonimowo, ponieważ chcę zrobić ten doktorat i nie zostawić za sobą spalonej ziemi.

  • antyirracjonalista

    Oceniono 6 razy 6

    @pfg
    Rzekoma "REFORMA" Kudryckiej sprowadzi to na jeszcze niższy poziom. Szkoda mi NAUKI POLSKIEJ, bo nie brakuje u nas PEREŁ.

  • losiu4

    Oceniono 5 razy 3

    Kudrycka, a nie lepiej zamknąc wszystko? Doświadczenie juz masz, nabyte choćby przy likwidacji podstawówek. I będziesz miala święty spokój. O to, że Cie zwolnią bo nie będziesz miała nic do roboty się nie martw. W końcu Pitera tez nic nie robi, a na stołku siedzi i nikt jej zwalniać ani mysli.

    Pozdrawiam

    Losiu

  • sting-in-string

    Oceniono 7 razy 7

    Ministerstwo "obudziło się"! Dobre sobie.
    - A kto wprowadził "wolnoamerykankę" przy rekrutacji na studia? Od wielu lat trwa np. "owczy pęd" na Zarządzanie. Przy konkursie świadectw - potencjalnie najzdolniejsi maturzyści nieodwracalnie marnują się i manierują na tych kierunkach (przysparzając rzeszy bezrobotnych). Tymczasem, na studia techniczne przychodzą największe lewusy i ignoranci (bo gdzie indziej - już nie było miejsc)
    - A kto wprowadził "luz" przy minimach programowych? Tylko dziekani-kpy zlecają ćwiczenia laboratoryjne (bo to przecież kosztowne zajęcia)
    - A kto wprowadził stypendia dla studentów za wysokie "średnie" w indeksach? Najwięcej stypendiów dostają studenci z Kozich Wólek (bo tam kadra wpisuje wszystkim piątki i czwórki)
    - A studenci starszych lat i tak w indeksach mają same piątki (profesorowie wpisują im piątki, bo inaczej studenci by się poobrażali)

  • pfg

    Oceniono 3 razy 1

    @sting-in-string: Poziom doktoratów już "wzrasta", co jest pochodną tego, iż studia doktoranckie stają się masowe (choć na razie obroną kończą nie wszyscy, którzy zaczęli - bodaj mniej niż połowa). A ministerstwo, poprzez swoją politykę, do "umasoweinia doktoratów" jeszcze zachęca. Notabene, choć nie lubię teorii spiskowych, odnoszę wrażenie, że ostatni wysyp doniesień o patologiach w szkolnictwie wyższym (które to patologię SĄ realne i bolesne) jest przygotowaniem artyleryjskim do tego, aby Kudrycka mogła tryumfalnie ogłosić uchwalenie przygotowanej przez nią reformy: Patrzcie, wyborcy, jaki na uczelniach jest syf, dopiero moja reforma to uporządkuje.
    pfg.blox.pl/2010/05/Po-co-doktorat.html

  • antyirracjonalista

    Oceniono 6 razy 6

    "Bo źródło tego zjawiska to nieprzystosowanie uczelni do sytuacji masowego kształcenia"

    Bo źródłem tego zjawiska jest koncepcja "masowego kształcenia". Studia stały szkółką średnia, gdzie wykładowca zmuszony jest powtarzać tę samą wiedzę dla kilkunastu kilkudziesięcioosobowych grup studenckich. Zadania ćwiczeniowe stały się sztampą o rozwiązaniach szybko rozpowszechnianych i łatwo dostępnych w Internecie. Egzamin pisemny, to kilogramy ściągawek drukowanych miniaturową czcionką. Można się porzygać...
    Ta sytuacja powoduje brak czasu na prowadzenie rzetelnych prac badawczych i własny rozwój naukowy, a wynagrodzenia... lepiej nie wspominać.
    Nic dziwnego, że ludzie próbują kombinować w takich warunkach.

  • an1005

    Oceniono 2 razy 2

    A jak jest w szkolach????
    Jeszcze gorzej bo tam mozna dziecku zwichnac charakter, wpedzic w nerwice jesli mu sie wlepi pale.

  • an1005

    Oceniono 2 razy 2

    No to mamy za upowszechnianie dostepu do wyksztalcenia. wiecej prywatnych uczelni prosze!!!!!

  • vomitorium1

    Oceniono 3 razy 3

    tak się skończy
    że z dyplomów pl
    można będzie sobie
    (za granicą)
    ptaszka zrobić

  • mitochondrium

    Oceniono 1 raz 1

    mialo oczywiscie byc ..."dziesiatki albo i setki tysiecyabsolwentow", sorry...

  • mitochondrium

    Oceniono 4 razy 4

    jak w 1969 zdawalem na Politechnike to bylo 3,4 kandydata na miejsce na studia magisterskie na tym wydziale, z ok. 300 przyjetych skonczylo ponad 120. Od prawie 30 lat pracuje jako inzynierw duzej zachodniej firmie, nigdy nie musialem sie wstydzic swojego wyksztalcenia. Wiem, ze sa w kraju nadal uczelnie ksztalcace prawdziwych fachowcow. Natomiast niestety jest faktem ze te wszystkie "wyzsze" szkoly tego i owego, zwlaszcza prywatne, wypuszczaja dziesiatki albo i setki absolwentow ktorzy do niczego sie nie nadaja. Potem podnosi sie larum, ze tylu absolwentow nie znajduje pracy. Tylko jaka prace moga tacy "pseudoakademicy" znalezc?

  • sting-in-string

    Oceniono 6 razy 6

    Wysokość dotacji dydaktycznej przyznawanej uczelni przez Ministerstwo jest wprost proporcjonalna do liczby studentów na danej uczelni i do liczby doktorantów (razy pięć!). No więc, Ministerstwo nie powinno się dziwić, że pojawiają się takie patologie.
    Na niektórych wydziałach wyższych uczelni (gdzie studentów jest mniej, niż nauczycieli akademickich) studenci są jak święte krowy: nic nie robią, a dziekani tańcują wokół nich, żeby broń boże nie zrezygnowali ze studiów.
    Przy takim algorytmie i przy takiej masówce bez wątpienia "wzrośnie" również poziom doktoratów

  • zdrufko

    Oceniono 2 razy 2

    MEN ;) Może to chodzi o jakiegoś Mena

  • drkj

    Oceniono 4 razy 4

    Stanowisko ministerstwa to szczyt hipokryzji. Szkolnictwo wyższe od z górą dzieśięciu lat służy jako przechowywalnia ludzi którzy gdyby nie studia, znaleźli by się na rynku pracy i powiększyli armię bezrobotnych. Chodzi o ponad milion osób. Tymi ludźmi zajmują się uczelnie z przygotowaniem kadrowym i zapleczem dostosowanym do zupełnie innych warunków. Na mojej uczelni liczba studentów zwiększyła się w tym czasie z około 3 tys. do 35 tys czyli o 1160%. Ilość nauczających wzrosła w tym czasie o około 30%. Kadra ta jest skrajnie przeciążona, starając się za żałosne pieniądze które za to dostaje odciążyć państwo z jego statutowych funkcji. Państwo bezwzględnie wykorzystujące uczelnie do swoich doraźnych celów czyli łatania sytuacji ekonomicznej mając głęboko gdzieś z tyłu dbanie o poziom i rozwój szkolnictwa wyższego. W tej sytuacji udawanie "głupiego" przez przedstawiciela ministerstwa, że niby nic on o tym nie wie, jest żenujące i niestety bardzo charakterystyczne dla stylu działania tego ministerstwa.

  • bioder65

    Oceniono 4 razy 0

    czyli wszystkim profesorom zrobić zajęcia z etyki albo przynajmniej wytłumaczyć nieukom co to słowo znaczy

  • aeromonas

    Oceniono 9 razy 9

    Tę patologię stworzyło MNiSW już dawno i niech urzędnicy nie rżną głupa. Jest zbyt wiele uczelni i zbyt wiele miejsc na studiach. Nie ma żadnej selekcji. Poziom spada z roku na rok. Co tu kontrolować? Chory jest system, który nowa ustawa w zasadzie konserwuje. Powinien być całkowity zakaz pracy nauczycieli akademickich na więcej niż 1 etacie i wtedy wszystkie "wyższe szkoły tego i owego" padłyby, a popyt stałby się z powrotem dużo wyższy niż podaż. Uczelnie mogłyby prowadzić selekcję studentów, a ci wiedzieliby, że jak nie będą się uczyć, to wylecą ze studiów.

  • usmiech_prezesa

    Oceniono 6 razy 6

    No to teraz wiemy jakim cudem Gizynski, Melex i im podobni maja wyzsze wyksztalcenie.

  • kupiem3

    Oceniono 7 razy 7

    dzis szkole wyzsza moze zalozyc kazdy. szkole prywatnej zalezy tylko i wylacznie na pieniadzach studentow wiec kazdy ja konczy. potem sa takie efekty ze media placza ze mlodzi ludzie po studiach nie maja pracy. Tylko ze studia to dzis w zasadzie nic nie znacza. tak jak kiedys mature kupowano bo do pracy kierowcy byla potrzebna tak dzis oficialnie handluje sie wyksztalceniem wyzszym

  • stach_79

    Oceniono 8 razy 8

    Za dużo ludzi jest przyjmowane na studia! Powinni na nie trafiać tylko najzdolniejsi...

  • mary_an

    Oceniono 6 razy 6

    WSZYSCY wiedza ze tak jest, wiec niech Ministerstwo nie sciemnia i nie gra wielkiego zdziwienia. Ktokolwiek ma cokolwiek do czynienia ze szkolnictwem wyzszym wie, ze tak bylo i jest, i pewnie dalej bedzie.

  • pelo_nas_kocha

    Oceniono 1 raz 1

    A na stronie głównej w dalszym ciągu MEN coś chce kontrolować. Czy redaktorzy GWna też po takich prywatnych szkółkach? Trudno się zorientować, że już od dość dawna jest MNiSW

  • ka-mi-la789

    Oceniono 6 razy 6

    "Bo źródło tego zjawiska to nieprzystosowanie uczelni do sytuacji masowego kształcenia".

    Właśnie "masowe kształcenie" jest źródłem tej i wielu innych patologii.

    "Od 35 lat jestem nauczycielem akademickim. I wiem, że to nie są typowe rzeczy"

    Udaje idiotę czy nim jest?

    "(...) zbieraliśmy 10 proc. najlepszej młodzieży (...) Dzisiaj uczymy w wielu uczelniach, ignorując fakt, że jest to młodzież o bardzo zróżnicowanych uzdolnieniach".

    Bo kształcenie na poziomie wyższym jest właśnie dla 10% najzdolniejszych! Miejsce "młodzieży o o bardzo zróżnicowanych uzdolnieniach" jest w szkole zawodowej. Zawodówki zostały zlikwidowane, bo podobno wypuszczały głąbów. Głąby znalazły się zatem w liceach, ale - cóż za niespodzianka - głąbami być nie przestały. Za to mogą "robić magistra".

    "Część kadry się zagubiła".

    Tajest. Winna jest "część kadry". Bo to "część kadry" wymyśliła płacenie uczelniom od studenta, "część kadry" zniosła egzaminy wstępne, "część kadry" mnoży pseudouczelnie mieszczące się w trzech wynajętych pokojach na najwyższym piętrze kamienicy na rogu. Bezczelność tych ministerialnych pierdzistołków przekracza wszekie granice.

  • hurdy-gurdy-x

    Oceniono 3 razy 1

    BARTOSZEWSKIEMU ODBIORĄ "PROFESORA"?

  • dziadekjam

    Oceniono 4 razy 4

    Człowiek który w sposób nieuczciwy dochodzi do "formalnego wykształcenia" nie przykładając się do kształcenia samego siebie nigdy nie będzie rzetelnie wykonywał powierzonych mu obowiązków.Takie podejście skutkuje w przyszłości cwaniactwem i kombinatorstwem.Dlatego na renomowanych uczelniach zagranicznych, tak prywatnych jak i państwowych, zwraca się szczególną uwagę na postawę moralną studentów i wykładowców.Student złapany na ściąganiu czy niesamodzielności pracy jest z reguły relegowany.Takie postawy nie są również tolerowane w samym środowisku akademickim.
    W tym między innymi leży powód niskich pozycji polskich uczelni w rankingach.

  • r1234_76

    Oceniono 6 razy 6

    może ci studenci, którzy nie wyrabiają intelektualnie, nie powinni studiować? ostatecznie, nawet do zostania miliarderem (a nawet prezydentem!) wyższe wykształcenie nie jest konieczne.

  • hrkukus

    Oceniono 3 razy 3

    Ależ to są typowe rzeczy, i to od lat.
    Tyle, że teraz skala jest inna. W czasach minionych pensum zależało od ilości studentów. Wielu przechodziło "do następnej klasy" choć trudności były większe. To zjawisko nie ogranicza się przecież tylko do uczelni, czym bowiem jest powszechnie akceptowane ściąganie, choćby na maturach. Szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i jakoś to będzie.

  • dziadekjam

    Oceniono 5 razy 5

    Bylejakość,koniunkturalizm i demoralizujące odgórne przykłady skutkują takimi zjawiskami.Rzeczywista wiedza i rzetelne wykształcenie ustępują przed wszechobecnym kumoterstwem,nepotyzmem i niejasnymi kryteriami awansów i nominacji ludzi o "słusznych powiązaniach"

  • donek.na.madagaskar

    Oceniono 3 razy 3

    Od kiedy to MEN zawiaduje szkodnictwem wyższym?

  • prof-antoni

    Oceniono 3 razy 3

    pwsz w jaroslawiu chyba miala martwe dusze by zadowolic biurokracje i wyrwac kase ???

    wiec MEN wiedzial

  • prof-antoni

    Oceniono 3 razy 3

    poziom na zaocznych wola o pomste do nieba;

    a na zaocznych prywatnych chyba jeszcze gorszy

  • prof-antoni

    Oceniono 3 razy 3

    Zatrudnia sie tych co nie oblewaja

  • alpepe

    Oceniono 4 razy 4

    śmieszni są z tą kontrolą, przecież takie praktyki są obecne od co najmniej dziesięciu lat.

  • parazyd

    Oceniono 4 razy 4

    nie warzne co ómią, warzne jak się reklamujom!

  • mlody.polski.kartofel

    Oceniono 3 razy 3

    Kolejna kontrola, kolejne ankiety, kolejne analizy i po raz kolejny ktoś za to zgarnie szmal. Przecież rynek pracy i tak wszystko weryfikuje. Zresztą opisany problem dotyczy również niższego szczebla edukacji.

  • koballt

    Oceniono 3 razy 3

    szwindle i bylejakość w budowie dróg, szwindle i bylejakość nawet w Academii...

    normalnie późny Gierek się kłania i kino niepokoju moralnego!!!

  • koballt

    Oceniono 2 razy 2

    Kraj został zdemoralizowany, zatracił pion moralny, everything goes a najważniejszy jest dobry PR i interes własny!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX