Wybuchy w elektrownii Fukushima trudno porównywać z Czarnobylem. "Zagrożenie jest niewielkie"

Nad reaktorem nr 3 elektrowni Fukushima unosi się dym. W dzisiejszym wybuchu rannych zostało 11 osób. 7 uznaje się za zaginione. Dr Andrzej Mikulski uspokajał w TOK FM, że zagrożenie skażeniem jest niewielkie. Zdaniem doradca prezesa Państwowej Agencji Atomistyki ds. energetyki jądrowej sytuacji w Japonii nie można porównywać z wybuchem w Czarnobylu. Według eksperta zagrożony jest teren w promieniu 20 km od elektrowni Fukushima I.
Mimo trwających od piątku kłopotów w elektrowni Fukushima I japońscy eksperci zapewniają, że bezpieczne są pręty paliwowe reaktorów. W dzisiejszym wybuchu rannych zostało 11 osób, a 7 uznaje się za zaginione. Wznowiono chłodzenie reaktorów morską wodą.

- Pierwszy z reaktorów, w którym nastąpił wybuch, oddano do użytku w 1971 roku. Jego konstrukcja pochodziła z lat 60. Ale pamiętajmy, że od tego czasu wprowadzono w nim wiele zmian i ulepszeń - powiedział w TOK FM dr Andrzej Mikulski.

Doradca prezesa Państwowej Agencji Atomistyki ds. energetyki jądrowej tłumaczył, na czym polegają kłopoty Japończyków. - Po wyłączeniu reaktora generuje się jeszcze tzw. ciepło powyłączeniowe, które trzeba usunąć - do tego celu są przygotowane specjalne układy odbierające ciepło. Skoro nie było połączeń zewnętrznych - silniki Diesla zasilały układy dostarczające energię potrzebną do napędu pomp. Ale nie przewidziano, że wystąpi bardzo silne tsunami - fala wdarła się na teren elektrowni i silniki przestały działać. Wtedy zaczęła rosnąć temperatura. A jeśli wzrasta temperatura w obiegu pierwotnym tworzy się para i wzrasta ciśnienie, zdecydowano żeby usuwać parę do pomieszczenia na zewnątrz - wyjaśniał.

Ekspert podkreślał, że nie o wszystkim, co działo się w Japonii zostaliśmy poinformowani. - W wyższej temperaturze następuje rozkład wody na wodór i tlen. Domyślamy się, to nie zostało wprost powiedziane, podczas wypuszczania pary oraz mieszaniny wodoru i tlenu nastąpił wybuch, który zniszczył zewnętrzną obudowę, czyli to co widzimy na zdjęciach w postaci takich stojących prostokątów - mówił dr Mikulski.

Spodziewając się, że do wybuchu dojdzie wcześniej ewakuowano ludzi mieszkających w rejonie elektrowni. - Ta woda i para zawiera również pierwiastki promieniotwórczej, które wydostały się na zewnątrz. Skażenie może nastąpić przez wdychanie - podkreślał gość Komentarzy Radia TOK FM.

Fukushima to nie Czarnobyl!

Dr Andrzej Mikulski zaznaczył, że wybuchów japońskiej elektrowni nie można porównywać z wydarzeniami do jakich doszło 26 kwietnia 1986 roku w Czarnobylu. - Wtedy płonął grafit, była bardzo wysoka temperatura i zniszczone elementy paliwowe - przez tę temperaturę - wydostawały się na bardzo dużą wysokość. Na 1,5 km i więcej. Wiatry spowodowały, że one się rozprzestrzeniały na bardzo dużej powierzchni. A tutaj (w Japonii red.) jeśli się to wydostało, to na niewielką wysokość. Według szacunków może być zagrożony teren w promieniu 20 km - wyjaśniał ekspert. - Pamiętajmy - zagrożenie jest niewielkie - podkreślał.

Atom to nie tylko elektrownie. Nie zapominajmy o medycynie

Wydarzenia w japońskiej elektrowni spowodowały wybuch dyskusji na temat bezpieczeństwa. Oczywiście dr Mikulski należy do obrońców korzystania z energii jądrowej. - Czy możemy zrezygnować z energii elektrycznej? Nie wyobrażamy sobie tego. Możemy ją brać z węgla, ropy, gazu i atomu - należy rozważyć jakie są koszty dostarczania energii z tych nośników. Zawsze powtarzam, że natura robiła nam węgiel, ropę czy gaz przez miliardy lat - my spalamy to przez kilkaset lat. A mamy w zasobach ziemskich dwa pierwiastki - uran i tor - które do niczego innego nie mogą być wykorzystane, jak do produkcji energii w elektrowniach jądrowych - powiedział gość TOK FM. I dodał, że "przemysł jądrowy należy do tych, którzy od początku dbali o bezpieczeństwo".

Doradca prezesa Państwowej Agencji Atomistyki ds. energetyki jądrowej zwrócił też uwagę na to, o czym łatwo się zapomina - że atom to nie tylko źródło energii. - Czy zdajemy sobie sprawę ile badań z wykorzystaniem izotopów jest prowadzonych w medycynie? - pytał Mikulski.

Skalę bardzo dobrze obrazuje przykład przywołany przez gościa TOK FM. - Niedawno zabrakło jednego z pierwiastków - technetu. A w ciągu roku na świecie wykonuje się ponad 25 mln badań tylko z użyciem tego pierwiastka - powiedział doradca prezesa Państwowej Agencji Atomistyki ds. energetyki jądrowej.

"Kto panu dał tytuł, wieśniakowi jednemu?" Kłótnia profesorów. Wszystko przez energię jądrową>>



Poranny wy 9248054 buch w reaktorze 3. Zobacz wideo:



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Wybuchy w elektrownii Fukushima trudno porównywać z Czarnobylem. "Zagrożenie jest niewielkie"
Zaloguj się
  • passtorian

    0

    Zagrozenie jest niewielkie.

    No taaaaak! Dla nas niewielkie , chyba, ze wiatry beda stale i pedzace w naszym kierunku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX