Elektrowni atomowej w Polsce nie trzeba się bać

Eksperci zajmujący się energią atomową uspokajają - nie trzeba się obawiać budowy w Polsce elektrowni jądrowej. - W Polsce będziemy budowali elektrownie odporne nawet na najcięższe warunki sejsmiczne i pogodowe, nie mówiąc już o innych zagrożeniach np. terrorystycznych - zapewnia prof. Andrzej Strupczewski z Instytutu Energii Atomowej PolAtom.
Elektrownia Fukushima I, w której doszło do kolejnego wybuchu zaczęła pracować 40 lat temu. Konstrukcja powstała jeszcze w latach 60. Dlatego - zdaniem ekspertów - wydarzenia w Japonii nie mogą być argumentem przeciwko budowie w Polsce elektrowni atomowej. - W grę wchodzą tylko i wyłącznie reaktory najnowszej generacji. Nikt nie rozważa możliwości budowy reaktorów niższej klasy - to postanowienia wspólne dla całej Unii Europejskiej. W Polsce będziemy budowali elektrownie odporne nawet na najcięższe warunki sejsmiczne i pogodowe. Nie mówiąc już o innych zagrożeniach np. terrorystycznych. Budowane teraz elektrownie - tzw. trzeciej generacji - dają 100-procentową pewność, że obudowa bezpieczeństwa zawsze wytrzyma. Czyli taka sytuacja, jak wydarzyła się w reaktorze nr 2 w Fukushimie - gdzie obudowa została zniszczona, w elektrowniach trzeciej generacji nie jest możliwa - zapewniał w TOK FM prof. Andrzej Strupczewski z Instytutu Energii Atomowej PolAtom.

Jak wyjaśniał - nawet brak prądu nie spowoduje problemów. - Takie elektrownie mogą pracować bez dopływu energii i interwencji operatora. Ponieważ ciepło wydzielane w rdzeniu poprzez parowanie wody będzie przechodziło do obudowy bezpieczeństwa. Ta obudowa jest z cienkiej stali i od zewnątrz będzie chłodzona przez powietrze. Np. reaktor AP 1000 nie wymaga energii elektrycznej i paliwa do silników. Podobnie reaktor ESBWR, który nie jest jeszcze zbudowany, będzie miał takie same cechy bezpieczeństwa - tłumaczył ekspert w Komentarzach Radia TOK FM.

Odpady to nie problem

Jednym z problemów na jaki zwracają uwagę przeciwnicy budowy elektrowni atomowych jest składowanie odpadów. Ale zdaniem prof. Strupczewskiego przemysł atomowy pracuje nad rozwiązaniem problemu. I znajduje coraz lepsze sposoby. - Na przykład w Finlandii budowane są podziemne składowiska, które jak wiadomo zapewniają odizolowanie odpadów na dziesiątki lat i dłużej - mówił.

Innym sposobem jest... recykling. - Rozwiązaniem najbardziej preferowanym jest wysłanie paliwa, w którym nadal jest 96 proc. cennych materiałów rozszczepialnych, do zakładów przerobu. Z takich zakładów działających np. we Francji i Anglii dostaje się nowe paliwo jądrowe. Tylko bardzo niewielki procent - ok. 4 proc. - paliwa kwalifikuje się jako rzeczywiste odpady. Przerób paliwa kosztuje nas trochę więcej niż składowanie podziemne, ok. 20-30 proc., ale dzięki temu mamy rozwiązany problem - wyjaśniał ekspert z Instytutu Energii Atomowej PolAtom.

Prof. Strupczewski przypomniał, że w Polsce - w miejscowości Różan (woj. mazowieckie) już od 50 lat działa składowisko odpadów promieniotwórczych. - Ludzie naokoło są zdrowi, mają drugie miejsce w województwie, jeśli chodzi o poziom zdrowotności. I wcale nie pragną, żeby pozbyć się składowiska. Bo to źródło dochodu, a do tego czystej zdrowej bezpiecznej pracy - zachwalał gość Komentarzy Radia TOK FM.

Przypomnijmy, że według planów rządu pierwsza polska elektrownia atomowa ma zacząć pracę w 2020 roku.

Nie! dla elektrowni jądrowej w Polsce "Na szczęście nie mamy tego szajsu na karku">>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (21)
Elektrowni atomowej w Polsce nie trzeba się bać
Zaloguj się
  • magnus777

    Oceniono 4 razy 4

    Krótka piłka - Skoro nie potrafimy zorganizować bezpiecznego lotu prezydentowi, to naprawdę nie bierzmy się za elektrownie jądrowe....

  • miroo

    Oceniono 5 razy 3

    Już się trzęsę ze strachu - Polacy nawet drogi dobrze zbudować nie potrafią....

    Jedno co w RP się dobrze i sprawnie buduje to kościoły, pomniki, posągi i krzyże...

    PRL było lepsze od III RP... teraz to jakieś dziadowskie czasy nastały.. zero ambicji... i ciągle te modły i pierdoły religijne wraz z głupotą...

  • mz.412

    Oceniono 2 razy 2

    @ eee-tam
    Polska jest (jest, aktualnie, nie potencjalnie) jednym z większych śmietnisk odpadów izotopowych w Europie, gdyż 'węglem stoi', tak pod względem wydobycia, jak i energetyki. Jest to oczywiste dla każdego średnio wykształconego człowieka. Ciebie nie uczyli fizyki w szkole? Sejm RP ogłosił 2011 Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie. Skorzystaj z okazji, uzupełnij braki w wiedzy, zamiast spamować w sieci bez sensu.

  • eee-tam

    Oceniono 8 razy 2

    Elektrowni atomowej w Polsce trzeba się bać .

  • ulisse

    Oceniono 4 razy 2

    Pewnie ze nie trzeba się bać, bo jej po prostu nie będzie.

  • eee-tam

    Oceniono 7 razy 1

    Ciekawe komu zależy na tym.
    Chyba nie o elektrownię tu chodzi ale o skladowisko odpadów.
    Pewnie dlatego tak lobbują.
    Pewnie za jakieś 20 lat.
    Polska najwiekszym śmietnikiem odpadów radioaktywnych Europy,
    Brawoo.!!!

  • makaronnitki

    Oceniono 7 razy 1

    --------------------
    Rachunek jest prosty
    Koszty składowania odpadów równe są kosztom budowy samej elektrowni - ale tylko w okresie jej pracy.
    Do rachunku należy doliczyć koszty składowania tych odpadów przez następne parę milordów lat.
    Elektrownia się rozsypie a odpady będziemy mieli na głowie wraz z kosztami ich składowania po nieskończoność.
    Już samo to przesądza o kosmicznym debilizmie propagatorów tego atomowego samobójstwa. Jedynym racjonalnym argumentem dla tego typu budowy jest pozyskanie plutonu, no i oczywiście ciemne interesy.
    ------------------
    Ostatnio w Niemczech woda wdarła się do kopalni gdzie składowano odpady. Koszt przeprowadzki to miliardy Euro.
    --------------------
    Budowa elektrowni w Norwegi przekroczyła wstępny kosztorys już o 1,5 miliarda Euro. Nie wspominając o przełożeniu terminu oddania.
    Polskę oczywiście stać na takie przekręty - a jakże.
    ----------------
    Do kosztów należy wliczyć również to że zasoby Uranu na świecie są na wyczerpaniu, jego cena wzrasta i będzie wzrastać. Za 20 lat w momencie ukończenia budowy przewyższy koszty wszelkich innych źródeł energii,
    A przecież rozwój ekologicznych technik jest tak duży, że do tego czasu cały świat o atomie nie będzie już pamiętał.
    Każdy kto działa w interesie własnego państwa likwiduje to badziewie, a angażują się w to, ci którzy jego kosztem kręcą swój prywatny biznes.
    Niemcy planują całkowicie wycofać się z tego atomowego biznesu.

  • szelma500

    Oceniono 8 razy 0

    @eee-tam
    Myślę że masz rację, Niemcy myślą bardziej długofalowo niż ten rząd ma plan nakraść. Jakby nie było unijna idea Grossraumwirtschaft to są lata trzydzieste. Każdy kraj jako euroregion. Polska jako śmietnisko? Czemu nie. Kampania budowy spalarni śmieci w różnych polskich miastach (od których odchodzi się na zachodzie) plus propaganda ws. atomu a więc miejsca składowania odpadów wpisuje się w to nieźle.

  • makaronnitki

    Oceniono 8 razy 0

    ciąg dalszy
    -------------------

    Już teraz gdyby zsumować koszty składowania odpadów, koszty budowy EA i jej działania to cena wyprodukowania jednostki energii wielokrotnie przewyższa koszt uzyskania jej z innych źródeł.
    Wydajność ogniw słonecznych już dzisiaj dorównuje wydajności energetycznej węgla.

    A przecież Polska dysponuje, największymi w Europie, własnymi zasobami surowców energetycznych.
    Same zasoby Geotermalne są w stanie zaspokoić nasze całe zapotrzebowanie na prąd i ciepło i moglibyśmy je eksportować.
    A mamy jeszcze przecież
    - jedne z największych na świecie zasoby gazu łubkowego,
    - zwykłego gazu ziemnego,
    - spore zasoby własnej ropy naftowej,
    - gigantyczne zasoby węgla - wystarczy tylko zainstalować dobre filtry.
    - Mamy wiele ugorów na których można produkować biomasę i biopaliwa.

    Przy czy zwrot kosztów budowy źródeł geotermalnych i gazu łupkowego zwraca się w okresie od 2 do 4 lat. A le lat będzie się zwracało to atomowe badziewie.

    Jednak nasze zasoby paliw oddajemy obcemu kapitałowi za 1% ich wartości, by kosztem gigantycznego zadłużenia wielu pokoleń finansować Francuski atomowy przemył energetycy.

    Wniosek jest prosty. To państwo nie należy do Palków. Polacy są niewolnikami we własnym państwie.
    ---------------------------
    Jeszcze jedno. Zawsze zastanawia mnie jak to jest. Obecnie buduje się samochody napędzane wodorem i jest wszystko OK. A z niewyjaśnionych przyczyn są jakieś trudności z wybudowaniem stacjonarnej elektrowni napędzanej produktami rozpadu wody.
    Nikt się tym tematem nie zajmuje i nikt o tym nie mówi, mimo, że elementarna logika wskazuje, że cały obecny świat powinien być napędzany wodorem czyli najzwyklejszy wodą.
    Bo zbudowanie stacjonarnej elektrowni na to paliwo musi i jest dużo łatwiejsze niż zbudowanie samochodu.
    No cóż wygląda to na totalny bandycki spisek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX