Polskę czekają pozwy za wstrzymanie reprywatyzacji?

PRZEGLĄD PRASY. Prawnicy przewidują, że Polska słono zapłaci za wstrzymanie przez rząd prac nad zwrotem majątków, znacjonalizowanych w czasach PRL - pisze "Rzeczpospolita".
Gazeta dodaje, że przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu na rozpatrzenie czekają dwie sprawy, których rozstrzygnięcie może spowodować lawinę kolejnych wniosków o odszkodowania.

W 2005 roku ze skargą wystąpił wnuk właściciela znacjonalizowanej Fabryki Wyrobów Bawełnianych M. i T. Pikielny w Łodzi, który przed polskimi sądami bezskutecznie walczył o jej zwrot. Do Trybunału wystąpili też synowie Pawła Ogórka, byłego właściciela Zakładów Wapiennych Ogórek i S-ka w Tarnowie. Państwo przejęło ja w 1948 roku i nie wypłaciło przewidzianego w ustawie odszkodowania. Skarżący domagają się 7 milionów euro z odsetkami i 40 tysięcy euro zadośćuczynienia z odsetkami "za doznane cierpienia".

"Rzeczpospolita" pisze, że te sprawy mogą być potraktowane jako tak zwane pilotażowe, a na ich podstawie szybko rozstrzygane będą kolejne skargi. A osób skłonnych pójść do Strasburga są tysiące - szacują organizacje byłych właścicieli.

Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".

DOSTĘP PREMIUM