"Dzień był jakiś złowieszczy, mgła jakby ktoś ją specjalnie..."

- Wydawało mi się, że dzień jest jakiś złowieszczy, mgła jakby ktoś ją specjalnie... - urywa mężczyzna, mówiący po rosyjsku. Archiwalne materiały z miejsca katastrofy w Smoleńsku zmontowane ze zdjęciami pokazującymi sztuczną mgłę. To kolejny zwiastun filmu "Gazety Polskiej" "10.04.2010".
- Wydawało mi się, że dzień jest jakiś złowieszczy, mgła jakby ktoś ją specjalnie...- urywa mężczyzna w średnim wieku. Mówi po rosyjsku, ale nie wiadomo kim jest.



Na zdjęciach widać rozpylanie sztucznej mgły, za białą chmurą, poruszają się cienie postaci i psy.

- Coś przeleciało migiem, przemknęło, a potem wybuch. Jak żółtko, żółtko jajka, okrągłe. I takie maleńkie, jakby od komety coś i dosłownie za sekundę uderzenie - mówi mężczyzna.

Widać, że rozmawia z kimś przez telefon. - No tak, mówię jak w prokuraturze i śledczym. Nic nowego nie powiedziałem - odpowiada.

W zaśnieżonym krajobrazie widać milicyjny samochód. I zraz wypowiedź młodego mężczyzny. - Widzieliście, to jest rzeczywiście ciekawe. Zginęło prawie sto osób, a z tego powodu ja mam nic nie mówić - mówi.

Kaczyńska: Boją się prawdy

To kolejny zwiastun filmu "10.04.2010". Wczoraj "Gazeta Polska" udostępniła trailer z pierwszą po katastrofie wypowiedzią Jadwigi Kaczyńskiej, matki zmarłego prezydenta. - Wydaje mi się, że oni się bardzo boją poznania tej prawdy. Albo ją znają i też się boją - mówi Kaczyńska.

Autorką filmu, który w kwietniu ma dołączyć "Gazeta Polska", jest Anita Gargas, do niedawna prowadząca "Misję Specjalną" na antenie TVP. Program zdjęto, a Włodzimierz Ławniczak, były prezes Telewizji w liście do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich tłumaczył, że wielokrotnie zwracał Gargas uwagę na "manipulacje polityczne, wynikające być może z niedostatków warsztatu dziennikarskiego". Sama Gargas za te słowa zagroziła prezesowi procesem.

DOSTĘP PREMIUM