Bydgoszcz: PKP chce zburzyć dworzec. "To jest sexy"

- Porządkujemy przestrzeń kolejowego dziadostwa. Będzie taniej i lepiej - przekonywał polityków i kolejarzy w Bydgoszczy dyrektor Rewitalizacji Dworców Kolejowych Jacek Prześluga.
Dworcem głównym Bydgoszczanie się nie chwalą: powybijane szyby, bezdomni koczujący w poczekalni, odpadający tynk ze ścian, kiczowate reklamy na sklepikach. Brud i smród.

- To jednak już staroć jest, pamięta jeszcze Gierka. Koszty remontu chyba się nie kalkulują - powiedział reporterce TOK FM pan Andrzej z Bydgoszczy. - Tak brzydkiego dworca to żadne miasto nie ma, jak my tu w Bydgoszczy, aż wstyd nam jest. Ludzie przyjeżdżają z zagranicy, a tu wygląda jak przed potopem - denerwowała się pani Hanna, która odprowadzała na pociąg koleżanki cudzoziemki.

Za trzy lata może to wyglądać zupełnie inaczej. O planach modernizacji dworca w bydgoskim ratuszu rozmawiali przedstawiciele właściciela terenu PKP SA, parlamentarzyści i władze miasta. Ze strony wiceprezesa PKP SA Jacka Prześlugi padły trzy propozycje. Dwie ograniczają się do liftingu, trzecia opcja to zburzenie obecnego budynku i postawienie nowego.

Nie wystarczy lifting. Stary dworzec trzeba zburzyć. "To jest sexy"

- Porządkujemy przestrzeń kolejowego dziadostwa. To, co szpeci wasze miasto, powinno zostać uporządkowane - mówił do Bydgoszczan dyrektor Rewitalizacji Dworców Kolejowych Jacek Prześluga. - Rewitalizację terenów pokolejowych i jednoczesną budowę Zintegrowanego Centrum Transportowego można zrobić za pieniądze z Unii Europejskiej. To jest kuszące, to jest sexy. Pozostałe warianty służą liftingowi. To nie ma sensu - tłumaczył Prześluga.

Dworzec kosztowałby 150 mln zł. 80 proc. tej kwoty ma dać Unia Europejska. Do inwestycji dołoży też miasto - zapewnił wiceprezydent Stefan Markowski.

- Pieniądze na wspólne działanie mamy. Nie będziemy wkraczać w budowę samego dworca, ale w zagospodarowanie placu i parkingu przy dworcu.

Ostateczna decyzja na temat budowy dworca w Bydgoszczy zapadnie na przełomie lipca i sierpnia. Nowy mógłby powstać w ciągu trzech lat.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM