Katastrofa smoleńska: 80 proc. nie rozumie, co się wtedy stało. 8 proc. wierzy, że to zamach

Polacy dobrze oceniają działania rządu w sprawie śledztwa smoleńskiego. Jednocześnie przytłaczająca większość uważa, że przyczyny katastrofy nie są wyjaśnione, dużo osób jest też przekonanych, że tragedię wykorzystuje się politycznie - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP, który publikuje tygodnik ?Polityka?.
TNS OBOP zadał ankietowanym pięć pytań dotyczących przyczyn katastrofy smoleńskiej, jej wyjaśnienia, działań rządu Donalda Tuska w tej sprawie, roli katastrofy w nadchodzącej kampanii wyborczej i osobistego stosunku do niej.

Główne przyczyny katastrofy

W wykluczoną właśnie przez polskich prokuratorów teorię zamachu wierzy 8 proc. Polaków. Są to przede wszystkim osoby starsze, z wykształceniem zawodowym, mieszkające w małych miastach na wschodzie Polski. "Polityka" zaznacza, że podobny odsetek przekonanych o zamachu wskazywały sondaże sprzed wielu miesięcy. "Może to świadczyć, że wiara w zamach to bardziej stan umysłu (...) i raczej nic tej świadomości w tej niewielkiej części społeczeństwa nie zmieni".

Tylko 14 proc. ankietowanych wskazuje na błędy załogi samolotu jako główną przyczynę wypadku. Są to głównie ludzie młodzi, w wieku 18-39 lat.

Duża część Polaków podziela poglądy lansowane przez PiS - 24 proc. sądzi, że zaważyły błędy obsługi lotniska, a 19 proc. wskazuje na błędy strony polskiej w przygotowaniu lotu.

Największy odsetek badanych - aż 35 proc. stwierdza jednak, że trudno jest określić główną przyczynę katastrofy.

Stopień wyjaśnienia katastrofy

Blisko 80 proc. Polaków uważa, że nie wie, co stało się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem - podaje "Polityka". Aż 43 proc. uważa katastrofę za wyjaśnioną tylko częściowo, a 35 proc. za całkowicie niewyjaśnioną. Tylko 10 proc. uważa, że została ona wyjaśniona w głównych punktach, a 6 proc. że całkowicie.

"Wiedza i niewiedza o przyczynach nie pokrywa się z preferencjami partyjnymi". (...) Linia podziału jest skomplikowana; odbiór wydarzeń z 10 kwietnia wygląda na bardziej zindywidualizowany niż zbiorowy, czyli inaczej, niżby mogło się wydawać" - czytamy w tygodniku.

Rząd wobec śledztwa

Mimo wątpliwości dotyczących przyczyn katastrofy i śledztwa większość Polaków pozytywnie ocenia działania rządu - 41 proc. uważa, że rząd Donalda Tuska działał dobrze, choć popełniał błędy, a 18 proc. myśli, że zrobił wszystko, co było możliwe.

Tylko 17 proc. uważa, że rząd działał niewłaściwie. Ekstremalnie negatywną ocenę (karygodne działania, zła wola i złe intencje) przypisuje rządowi tylko 11 proc. "Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że to z grubsza ci sami, którzy są przekonani, że doszło do zamachu" - analizuje "Polityka".

Katastrofa a nadchodzące wybory

Znacząca większość sądzi także, że katastrofa smoleńska będzie miała wpływ na nadchodzącą kampanię wyborczą. 41 proc. uważa, że będzie jedną z głównych spraw, a 16 proc. myśli, że będzie miała wielkie i decydujące znaczenie.

Znacząca jest jednak grupa osób, która bagatelizuje znaczenie katastrofy podczas wyborów - 24 proc. uważa, że nie będzie zbyt ważna, a 9 proc. myśli, że będzie zupełnie nieważna.

Odczucia Polaków wobec katastrofy

Ostatnie pytanie dotyczyło osobistego postrzegania katastrofy smoleńskiej. Zaledwie 2 proc. respondentów stwierdziło, że była ona dla nich wielkim duchowym przełomem o patriotycznym wymiarze. Kolejne 13 proc. uważa, że było to tragiczne wydarzenie o szczególnej wadze symbolicznej.

Pozostali wykazują o mniej emocjonalny stosunek do katastrofy. 37 proc uważa ją za tragiczny wypadek, który jest wykorzystywany politycznie, a 34 proc. sądzi, że jej dramat powinien jednoczyć, a nie dzielić Polaków. 10 proc. zaś uważa katastrofę za zwykły wypadek lotniczy, choć o wielkiej skali. "Może to pokazywać, że zasoby polityczne wokół Smoleńska powoli się wyczerpują, że mitologia osiągnęła już swoje apogeum i wiele więcej już się z niej nie wyciśnie" - interpretuje te wyniki "Polityka".

DOSTĘP PREMIUM