Czechy mają oddać Polsce 368 ha. Samorządowcy: "Nikt nas nawet nie zapytał"

PRZEGLĄD PRASY. Władze Czech mają przekazać Polsce 368 ha wyrównania w ramach tzw. "długu granicznego" - pisze "Rzeczpospolita". Niedawno na spotkaniu ekspertów w Pradze strona czeska wytypowała 192 ha, które odda Polsce. Lokalni samorządowcy nie kryją oburzenia.
- Zapewniano nas, że rząd nie zrobi niczego bez nas. A stało się dokładnie na odwrót - mówił portalowi iDnes.cz burmistrz Horni Rasnice Radek Haloun oburzony faktem, że jego gmina ma stracić 14 hektarów we wsi Srbska. - Państwo nie przejęło się naszymi protestami - dodaje burmistrz Romana Szidlowa z gminy Bulovka, która ma stracić najwięcej na rzecz Polski - 32 ha w okolicy wsi Dolni Oldrzisz.

A chodzi o tzw. dług graniczny, który powstał w 1958 roku przy ostatecznym wytyczaniu granicy między Polską a Czechosłowacją - wtedy nasi południowi sąsiedzi od Polaków otrzymali 1205,9 ha, strona polska - 837,46 ha. Sprawą w naszym kraju od 1992 roku zajmowała się specjalna komórka przy MSWiA, obecnie - MSZ.

Polski resort zapewnia - ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły i wciąż trwa weryfikacja wykazu proponowanych przez Czechów ziem. Co do reszty ziem - strona czeska wciąż "podejmuje aktywne działania w celu znalezienia pozostałej części długu terytorialnego" - informuje polskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny