Dziennikarka TVN: Zamiast pomnika obelisk. "Nawet na środku dziedzińca"

Propozycję wzniesienia obelisku dla upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej proponuje dzisiaj w "Gazecie Wyborczej" Katarzyna Kolenda-Zaleska. "Chciałabym uczcić ofiary obeliskiem na Krakowskim Przedmieściu" - pisze publicystka.
Zdaniem Kolendy-Zaleskiej obelisk miałby być "ogromny, wznoszący się do nieba" i do tego byłby "symbolem uniwersalnym". W opinii publicystki mógłby się znajdować nawet przed Pałacem Prezydenckim - nawet na środku dziedzińca przed wejściem. Do tego miałby być "na tyle duży, że widoczny z każdej strony Warszawy".

Kolenda-Zaleska przytacza, że w wielu miejscach Europy stawia się podobne obeliski - w Londynie, Paryżu i Rzymie.

"Nie chciałabym jednak, żeby obelisk budził polityczne demony, stawał się rodzajem politycznego szantażu, choć właściwie już do tego doszło. PiS naciska, rząd, prezydent uciekają od jednoznacznych deklaracji. A tu potrzebna jest decyzja i umiejętność kompromisu" - apeluje dziennikarka.

Pomnik świetlny?

Wczoraj zaprezentowano projekt świetlnego pomnika katastrofy smoleńskiej. Miałby się składać z 96 snopów światła z reflektorów umieszczonych w płycie chodnika przed Pałacem Prezydenckim na warszawskim Krakowskim Przedmieściu.

- Pomnik łączy pamięć o wszystkich, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku, natomiast specjalnym ryngrafem postanowiłem zaznaczyć obecność w tym locie pary prezydenckiej, wychodząc z założenia, że para prezydencka będzie w tym pomniku jako para - podkreślił prof. Paweł Szychalski, autor projektu.

DOSTĘP PREMIUM