Więzienie za nielegalne zatrudnianie cudzoziemców

Rząd chce surowiej karać firmy, które nielegalnie zatrudniają imigrantów. - Drastyczne kary mają sprawić, że polskim przedsiębiorcom nie będzie się opłacało nielegalnie zatrudniać cudzoziemców - mówi nam minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.
Rządowy projekt ustawy w tej sprawie ma dziś przyjąć Rada Ministrów. W oficjalnych dokumentach można przeczytać o "sankcjach dla podmiotów zatrudniających obywateli państw trzecich przebywających na terytorium Polski wbrew przepisom". Mówiąc prościej chodzi o to, że od 20 lipca za zatrudnianie cudzoziemca bez prawa pobytu, przedsiębiorcy będzie grozić więzienie, grzywna lub wykluczenie z przetargu publicznego. Każdy, kto będzie chciał zatrudnić cudzoziemca spoza Unii Europejskiej, będzie musiał zażądać od niego dokumentu uprawniającego do pobytu w Polsce.

Jeszcze surowszą karą może być zakaz ubiegania się o zamówienia w przetargach publicznych oraz nakaz zwrotu publicznych dotacji i dofinansowania z Unii Europejskiej oraz kilkuletni zakaz ubiegania się o kolejne środki. Firmy zatrudniające nielegalnie obcokrajowców będą też musiały wyrównać im ewentualnie zaniżone pensje, odprowadzić zaległe składki i podatki, których nie wliczą sobie w koszty. Wprowadzono też domniemanie przynajmniej trzymiesięcznego okresu zatrudnienia w firmie.

Wprowadzenie surowszych kar związane jest z wymogiem wdrożenia przez Polskę unijnych regulacji zawartych w tzw. dyrektywie Frattiniego. Przewiduje ona, że w całej Unii Europejskie zostaną zharmonizowane zasady karania przedsiębiorców, którzy zatrudniają imigrantów nielegalnie przebywających na terenie Unii. Do tej pory polskim przedsiębiorcom za nielegalne zatrudnienie cudzoziemca groziła grzywna do 3 tys. zł. - Drastyczne kary mają sprawić, że polskim przedsiębiorcom nie będzie się opłacało zatrudniać cudzoziemców spoza Unii nielegalnie - mówi nam minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.

Dokładnej liczby nielegalnie zatrudnionych w Polsce nikt nie zna. Przybliżone dane za 2009 r. mówią o 10 tys. W całej Wspólnocie pracuje nielegalnie 4,5 do 8 milionów osób.

Tymczasem szacuje się, że tylko w Warszawie samych Wietnamczyków jest około 80 tys. Nieoficjalnie mówi się, że jedynie ok. 25 proc. z nich pracuje legalnie.

Według danych Państwowego Inspektoratu Pracy wśród nielegalnie zatrudnionych pracowników przeważają Ukraińcy . Sporą ich część stanowią także wspomniani Wietnamczycy oraz Chińczycy. Za nimi są obywatele Białorusi, a także Filipin, Tajlandii, a nawet Nepalu.. Pracują głównie w przemyśle przetwórczym, budownictwie, handlu, transporcie, hotelarstwie i restauracjach.

Z informacji urzędów pracy wiadomo, że o legalną pracę starają się w Polsce głównie Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie i Gruzini. Wynikać to może z tego, że od 14 grudnia ub.r. obowiązuje rozporządzenie umożliwiające zatrudnianie obywateli tych państw przez polskie firmy i osoby fizyczne bez zezwolenia na pracę przez pół roku.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny