"Co jeszcze mamy oddać Żydom?". Za okładkę do prokuratury

Będzie doniesienie do prokuratury przeciwko wydawcy tygodnika "Angora", który w przedostatnim numerze na okładce umieścił dwóch Żydów stojących przed Pałacem Kultury i Nauki. W "chmurce" napisano: "Synu, to wszystko kiedyś będzie twoje". A jednemu artykułowi nadano tytuł: "Co jeszcze mamy oddać Żydom?". - To rysunek satyryczny - odpowiada redakcja tygodnika.
- Okładka jest oburzająca! To odwoływanie się do najniższych stereotypów, które stosowało NSDAP we wczesnym okresie swojej działalności. To wywoływanie problemów narodowościowych i etnicznych na tle roszczeń majątkowych - mówi nam Stefan Cieśla, członek zarządu Stowarzyszenia Przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita".

"Nawoływali do nienawiści na tle narodowościowym"

Jeszcze w tym tygodniu "Otwarta Rzeczpospolita" skieruje do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nawoływania do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym przez wydawcę tygodnika "Angora". - Ponadto w ciągu dwóch tygodni wystąpimy przeciwko wydawcy z powództwem cywilnym za naruszenie dóbr osobistych naszej organizacji i członków naszego stowarzyszenia. Zrobimy to dlatego, bo na co dzień zajmujemy się m.in. propagowaniem poszanowania innych kultur. Treść okładki tygodnika "Angora" propaguje nie tylko sprzeczne z prawem działania, ale także działania sprzeczne z celami naszej organizacji - twierdzi Cieśla.

W przedostatnim numerze "Angory" na okładce zostało umieszczonych dwóch Żydów stojących przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Nad głową jednego z nich w dymku umieszczono zdanie: "Synu, to wszystko kiedyś będzie twoje". Nad winietą z kolei "zareklamowano" jeden z tekstów w tygodniku tytułem: "Co jeszcze mamy oddać Żydom?". A w nadtytule napisano: "Żądania sięgają już ponad 60 miliardów dolarów".

"Tusk powinien potępić ten komunikat nienawiści"

Okładka oburzyła nie tylko Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita", ale również środowiska amerykańskie. "Angora" jest dostępna także w USA. - Premier Donald Tusk, w imieniu polskiego rządu, powinien niezwłocznie potępić ten pozbawiony smaku i wrażliwości komunikat nienawiści eksponowany na okładce "Angory", inspirowany stereotypami i prowokujący czytelników pisma do antysemityzmu - uważa prof. Michael Szporer, którego cytuje portal informacjeusa.com

Z kolei Pauline Babinski z Denver, jedna z najbardziej znanych w USA prawniczek polskiego pochodzenia, powiedziała, że żaden rozpoznawalny tytuł w Stanach Zjednoczonych "nie pozwoliłby sobie na taki skandal".

- Potępienie społeczne i protesty po czymś takim byłoby natychmiastowe, a gdyby w rozsądnym czasie nie nastąpiły przeprosiny redakcji, zaczęłoby spadać czytelnictwo, a ogłoszeniodawcy wycofywaliby się z reklam - twierdzi Babinski.

I dodaje: - W takim kraju, jak Polska, w którym podczas drugiej wojny zginęły z rąk hitlerowców miliony ludzi, ukazanie się czegoś takiego jest po prostu nie dowierzenia - skomentowała Pauline Babinski.

Redakcja "Angory": to rysunek satyryczny

Paweł Woldan, redaktor naczelny "Angory", dziwi się, że okładka ich tygodnika spotyka się z oburzeniem. - Od pana się dowiaduję, że Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita" chce przeciwko nam sprawę do prokuratury i sądu skierować - mówi Woldan.

O zdjęciu dwóch Żydów na tle PKiN mówi, że to "rysunek satyryczny, który rządzi się swoimi prawami". - Jeżeli tekst jest kontrowersyjny i opatrzony rysunkiem satyrycznym, czy fotomontażem, to zwykle jest to przejaskrawienie. Nie rozumiem skąd się bierze ta nadwrażliwość. Otrzymałem sporo e-maili na temat tej okładki. Niektórzy próbują nam zarzucić, że zachowujemy się, jak siły faszystowskie gadzinówki. To jest absurd - uważa Paweł Woldan.

Sam zdradza, że Ambasada Izraela w Polsce skierowała do redakcji oficjalny protest w sprawie okładki tygodnika. - Mamy też przedruk jednej z izraelskich gazet, która poświęciła tekst naszej okładce. Będziemy to wszystko drukować w najbliższym numerze, wraz z naszym stanowiskiem. Można zamieszczać rysunki satyryczne wszystkich nacji, oprócz środowisk żydowskich, którzy od razu są oburzeni. Że to godzi w dobre stosunki. Że nawołujemy do nienawiści i antysemityzmu. Nie bardzo to rozumiem - mówi Woldan.

Tytuł "Co jeszcze mamy oddać Żydom?" naczelny "Angory" uważa za słuszny, bo sprawa zwrotu majątku środowiskom żydowskim - jego zdaniem - "budzi kontrowersje". - Teraz wszyscy zarzucają nam antysemityzm, a nikt się nie zająknął, że wielokrotnie publikowaliśmy materiały, w których stawaliśmy w obronie Żydów. Nie sądzę żebyśmy przegrali proces, jeżeli do niego dojdzie - uważa Paweł Woldan.

A Stowarzyszenie "Otwarta Rzeczpospolita" zapowiada również, że na incydenty o charakterze antysemickim i ksenofobicznym będzie reagowała nie tylko zawiadomieniami do prokuratury, ale także powództwami cywilnymi za naruszenie dóbr osobistych.

DOSTĘP PREMIUM