17-latka odnalazła się na drugim końcu Polski

Tydzień temu rodzice 17-latki z Krakowa postawili na nogi całą polską policję, bo ich córka zniknęła. Znalazła się na drugim końcu Polski.
Dziewczyna, nie informując nikogo, wyszła z domu w Krakowie i ślad po niej zaginął. Rodzice zgłosili zaginięcie dziecka. Policjanci sprawdzali różne tropy i miejsca gdzie 17-latka mogła przebywać.

Jeden z nich wiódł do oddalonego od Krakowa o prawie 600 kilometrów Morąga. Mieszkał tam 40-latek, z którym dziewczyna nawiązała kontakt. Tam jej jednak nie było. Ale policjanci znaleźli ją u innego znajomego, też w Morągu.

Dziewczynie nic się nie stało. Jest cała i zdrowa. Została odstawiona do placówki opiekuńczej w Olsztynie, skąd rodzice muszą ją osobiście odebrać.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM