"Nie chcemy atomu. Nie chcemy drugiego Czarnobyla"

25 lat po wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu, którego następstwem była najpoważniejsza katastrofa w historii energetyki jądrowej - na ulice większych miast, w tym Poznania, Wrocławia czy Warszawy wyszli przeciwnicy budowy elektrowni w Polsce.

W stolicy demonstrację zorganizowała Inicjatywa AntyNuklearna. Na transparentach widniały napisy: "Radioaktywny wiatr rozwieje wątpliwości", "Polska wolna od atomu". Protestujący są zdania, że elektrownie atomowe są drogie, przestarzałe i niebezpieczne, a ideą manifestacji była chęć promowania odnawialnych źródeł energii - słońca, wiatru, wody, ziemi oraz sprzeciw wobec planów budowy elektrowni atomowych w Polsce.

- Plany budowy elektrowni w Polsce to dla nas realne zagrożenie - ocenia fizyk jądrowy, prof. Mirosław Dakowski. - Może się wydarzyć to samo, co w Czarnobylu czy Fukushimie, wystarczy, że nastąpi jeden nieprzewidywalny błąd, a wszystkiego nie da się przewidzieć - dodaje.

- Nikt nie zagwarantuje nam, że kiedyś w przyszłości nie będziemy mieli do czynienia z taką potężną awarią, jaka miała miejsce w Japonii - uważa Dariusz Szwed z Zielonych 2004. - A celem politycznym Zielonych jest właśnie powstrzymanie programu jądrowego rządu - podkreśla.

Zamiast atomu odnawialne źródła energii

- Nie potrzebujemy w Polsce elektrowni atomowych, ponieważ energię, której będziemy potrzebowali w przyszłości możemy zapewnić sobie inwestując w m.in. panele słoneczne czy farmy wiatrowe na morzu - mówi Ivo Łoś z Fundacji Greenpeace Polska.

Demonstranci mają także żal do rządzących, że w Polsce brakuje merytorycznej debaty na ten temat. A ich głos jest spychany na margines. Dlatego ekspert ochrony środowiska, prof. Andrzej Kassenberg, apeluje: - Odejdźmy od decyzji politycznych. Policzmy porządnie ile co kosztuje, stwórzmy energetykę na miarę XXI wieku, a nie bawmy się w rozwiązania, które są rozwiązaniami wysoce niebezpiecznymi.

- To jest lekcja Fukushimy - kontynuuje Andrzej Kassenberg, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju - nikt nie wiedział, że tak będzie.

Ekolodzy zarzucają rządowi zaniżanie kosztów inwestycji oraz rozpowszechnianie informacji pochodzących od firm zainteresowanych sprzedażą technologii do budowy elektrowni atomowej. Uważają też, że przygotowana przez Ministerstwo Gospodarki ocena oddziaływania na środowisko programu budowy elektrowni atomowych nie uwzględnia wszystkich zabezpieczeń. Partia Zieloni 2004 zapowiedziała, że będzie się domagać przeprowadzenie ogólnonarodowego referendum w sprawie rozwijania energetyki atomowej. - Zgłosimy dzisiaj wniosek razem z klubem SLD. Oczekujemy debaty na temat polityki atomowej i przedstawienia scenariusza polityki energetycznej bez elektrowni atomowych - zapowiedział przewodniczący partii, Dariusz Szwed.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
"Nie chcemy atomu. Nie chcemy drugiego Czarnobyla"
Zaloguj się
  • neumarkt

    Oceniono 4 razy 2

    A "ciemny naród" kupi pewnie te brednie niedouczonych ekologów! Nikt ich nie jest w stanie przekonać, że katastrofa w Japonii to nie przyczyna leżąca po stronie siłowni atomowej, a skutek nieprzewidzianego, tak potężnego tsunami! Bredzenie ekologów, że niemożliwa jest utylizacja wypalonych, promieniujących prętów, to też wierutna bzdura! Prawda jest taka, że taka utylizacja jest możliwa ale w chwili obecnej NIEOPŁACALNA! Dotychczasowe metody przechowywania odpadów są BEZPIECZNE! Trudno zrozumieć tych głupoli bębniących po ulicach polskich miast! Może zmądrzeją gdy zaczną spędzać wieczory przy świecach. Ich propozycje "innych alternatyw" (czy to poprawny zwrot po polsku - "innych". Ile mają w zanadrzu tych "inności"?), bo dotąd jeszcze skuteczniej szkodzą te wiatraki, elektrownie węglowe, gazowe itp...

  • thezydor

    Oceniono 2 razy 2

    ciekawe czy ci atomowcy wiedzą że właściwie to jest to energia jądrowa a nie atomowa...

  • q-ku

    Oceniono 4 razy 2

    ciekawe czy ci antyatomowcy wiedzą ile istnień zwierząt kosztują np tamy na rzekach

  • wilcy

    Oceniono 1 raz 1

    @ chri-s48 - ze świeczek i żagwi

  • chri-s48

    0

    A z czego niby mamy korzystać ? Z węgla - kiedyś się skończy ? Z wiatru ? A może ze słońca ?
    Jak do tyłu to do tyłu-taniej energii nie chcemy ,a może ?

  • atleista

    Oceniono 1 raz -1

    Pseudo ekolodzy boją się hipotetycznych problemów, które może (ale nie musi) przynieść energia jądrowa, ale nie przeszkadza im dalsze trwanie przy realnie smrodzących i trujących elektrowniach węglowych. Nie jestem w żądnym wypadku nastawiony anty do ekologii, ale najwidoczniej niektórzy zieloni mają chyba w głowach nietkniętą myśleniem ściółkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX