World Press Photo w Polsce! Premiera najlepszych zdjęć prasowych w Poznaniu

Wstrząsające, czasem tak mocne, że chciałoby się odwrócić od nich wzrok. Najlepsze zdjęcia prasowe na świecie, zrobione w ubiegłym roku przez fotoreporterów można oglądać w poznańskim Zamku. To tutaj wystawa World Press Photo ma swoją polską premierę. Poznań jest pierwszym po w Polsce i trzecim po Amsterdamie miejscem, do którego trafiła wystawa.
Wśród setek zdjęć, na szczególną uwagę zasługuje okrzyknięty zdjęciem roku, wstrząsający portret 18-letniej Afganki. Za opuszczenie męża młoda kobieta została ukarana przez niego obcięciem nosa i uszu. - Poprzez ta dramatyczną, niezwykłą historię jury wskazuje problem jakim jest traktowanie kobiet nie tylko w Afganistanie, ale w wielu innych krajach, gdzie o ich losie nie decydują one same tylko mężczyźni - opowiada TOK FM Joanna Przygońska z poznańskiego Zamku. - Portret to dowód na to jak okrutnie karze się kobiety, które postępują niezgodnie z obyczajami, czy religią - podkreśla Przygońska.

Fotografię okaleczonej 18-letniej Bibi Aishy zrobiła Jodi Bieber z RPA. Zdjęcia pierwszego sierpnia 2010 znalazło się na amerykańskiego magazynu Time.

Nagrodzono fotoreportaż z żałoby w Polsce

Wśród nagrodzonych przez fundację World Press Photo zdjęć znalazły się wykonane przez dwóch Polaków. Jury nagrodziło m.in. fotografie Filipa Ćwika, który pokazał żałobę narodową w Polsce po katastrofie w Smoleńsku. - To jest właściwie jeden duży fotoreportaż, który układa się w taką opowieść o emocjach jakie towarzyszyły ludziom, którzy przyszli na Krakowskie Przedmieście i pod Wawel, bo w tych dwóch miejscach były robione te fotografie po 10 kwietnia - podkreśla Przygońska. Zwraca też uwagę, że zdjęcia Filipa Ćwika dopóki nie zostały narodzone i zauważone na World Press Photo nie pokazały się w żadnym magazynie. - Proszę sobie wyobrazić, że nikt nie był zainteresowany publikacją tego reportażu aż do teraz - potwierdza kurator wystawy.

Zdjęcia górnika z Chile, trzęsienie ziemi na Haitii

Specjalne wyróżnienie jury przyznało za zdjęcie amatorskie, które zrobił jeden z górników uwięzionych przez 69 dni kilkaset metrów pod ziemią w kopalni San Jose w Chile.

Uwagę publiczności z pewnością zwrócą dość wstrząsające zdjęcia zrobione po trzęsieniu ziemi na Haitii. - To są naprawdę mocne fotografie które pokazują ogrom zniszczenia, czasem są tak przerażające, że chce się od nich odwrócić wzrok - mówi pierwsi zwiedzający wystawę w poznańskim Zamku. Znaleźć można też zdjęcia mnie dramatyczne, te związane są z przyrodą, mistrzostwami świata w piłce nożnej. Te jednak są zdecydowanie na drugim planie i budzą mniej emocji, przyznają zwiedzający.

Co roku w Poznaniu wystawę World Press Photo ogląda ok. 15 tysięcy osób. Ze stolicy Wielkopolski trafia ona do innych polskich miast. W sumie zobaczy ją ok. 2,5 miliona osób w 45 krajach na całym świecie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM