Basil Kerski w TOK FM: Jestem niezłym kompromisem

Basil Kerski 4 maja podpisał kontrakt na stanowisko dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. - Jestem Polakiem. Potrafię zarządzać polską instytucją. Z drugiej strony mam szerokie doświadczenie jako osoba działająca w Europie - w Poranku Radia TOK FM Kerski przekonywał, że nadaje się na to stanowisko.
Pojawiły się zarzuty, że polską instytucją ma kierować obywatel Niemiec, bez przeszłości solidarnościowej. - Jeśli chodzi o moją tożsamość, to trochę śmieję się pod nosem, bo jestem Polakiem, jestem Europejczykiem. Pytanie jest o profil ECS - bronił się w TOK FM Basil Kerski.

I tłumaczył: - Każdy, kto przeczyta statut ECS, zauważy, że jest to instytucja dosyć ciekawa, specyficzna, ambitna, ponieważ łączy działalność muzealną, historyczną ze współczesną. Jest kierowana do Polaków i do wszystkich Europejczyków - mówił nowy dyrektor ECS.

- W gdańskiej prasie, jeszcze przed ogłoszeniem konkursu, odbywała się debata na temat profilu kandydata i, co ciekawe, większość prasy postawiła pytanie, czy nie rozpisać konkursu w całej Europie, czy nie szukać nowego dyrektora wśród Europejczyków - przypomniał poranny gość TOK FM. I dodał: - Wydaje mi się, że po tej debacie jestem niezłym kompromisem.

"Moja generacja jest niezłym pośrednikiem między Sierpniem '80 a młodszymi"

- Jestem Polakiem. Potrafię, banalnie mówiąc, pisać listy, zarządzać polską instytucją, z drugiej strony mam dosyć szerokie doświadczenia jako osoba działająca w Europie - mówił Basil Kerski. - Co ważne, mając 42 lata, należę do tej generacji, która jest pomiędzy - dodał gość TOK FM. I wyjaśniał: - Wydarzenia lat '80 miały duży wpływ na moje życie. Żyłem w Iraku, przeżyłem jako dziecko początki systemu totalitarnego. Jeśli mówię o wolności, o solidarności narodów, to nie są dla mnie pojęcia abstrakcyjne - podkreślał nowy dyrektor ECS. - Moja generacja jest chyba niezłym pośrednikiem między bohaterami Sierpnia '80 a młodszymi - stwierdził.

"Wysłałem zgłoszenie ostatniego możliwego dnia"

- Dlaczego tak późno zgłosił się pan do konkursu? - pytał swojego gościa Łukasz Grass. - Sama Solidarność przebadała w ostatnich tygodniach konkurs i uznała, że nie ma żadnych zastrzeżeń z punktu widzenia prawnego. Wysłałem kopertę w ostatni możliwy dzień - odpowiadał Basil Kerski. - Przedtem toczyła się dosyć dziwna debata w Trójmieście. Pewne bardzo znane i cenione przeze mnie osoby twierdziły, że konkurs jest ustawiony i że jestem stuprocentowym zwycięzcą konkursu - przypomniał gość TOK FM. I zapewniał: - To się kompletnie mijało z rzeczywistością, komisja składała się z 10 osób, które tajnie głosowały. Kiedy się dowiedziałem, że zdobyłem 6 z 10 głosów w tajnym głosowaniu, byłem mocno zaskoczony i bez tego wyniku w ogóle nie odważyłbym się przejąć tę odpowiedzialność - mówił Kerski.

"Wałęsa chciał bohatera Sierpnia '80 jako dyrektora ECS"

Lech Wałęsa wycofał się z udziału w radzie programowej ECS, protestując przeciwko powołaniu Kerskiego na dyrektora ECS. - Wałęsa stawiał na bohatera Sierpnia '80 jako dyrektora. Jego kandydatem był Bogdan Lis - komentował w Poranku TOK FM Basil Kerski. Ale dodał: - Lech Wałęsa mądrze powiedział, że za 20-30 lat nikt nie będzie pamiętał tych sporów, tylko będzie oceniał skutki naszej pracy.

Wyborowi Kerskiego sprzeciwili się ostro PiS i były prezydent Polski.

DOSTĘP PREMIUM