Kobiety na stadionie za złotówkę? RPO: to łamanie prawa

Kluby piłkarskie tak samo jak rząd mają dość fatalnej atmosfery na stadionach i wprowadzają bilety dla kobiet o preferencyjnych cenach. Ich zdaniem złagodzi to obyczaje na trybunach. Rzecznik Praw Obywatelskich jest temu jednak przeciwny. Jego zdaniem to dyskryminacja ze względu na płeć i łamanie prawa.
Na swojej stronie internetowej RPO opublikował pismo skierowane do prezesa zarządu Ekstraklasy, w którym twierdzi, że tańsze bilety dla kobiet naruszają zasady równego traktowania płci. "Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie zwrócić uwagę, iż Konstytucja RP gwarantuje równy dostęp do dóbr kultury. Jednym z aspektów realizacji konstytucyjnego prawa równego dostępu obywateli do dóbr kultury jest dostęp do kultury fizycznej, która stanowi część szeroko pojętej kultury narodowej, chronionej przez prawo. Zróżnicowanie warunków dostępu do widowisk piłkarskich oparte wyłącznie na płci może stanowić naruszenie zasady równouprawnienia kobiet i mężczyzn" napisał RPO.

Rzecznik wylicza, że bilety na mecze piłkarskie na ulgowych warunkach kobietom sprzedają m.in. Górnik Zabrze, Legia Warszawa, Lechia Gdańska, Zagłębie Lublin, Wisła Kraków, Polonia Warszawa, Widzew Łódź, a Cracovia oferuje je wręcz za symboliczną złotówkę.

Przemysław Urbański, rzecznik Cracovii argument RPO uważa za absurdalny. - My nie chcemy nikogo dyskryminować. Chodzi nam wyłącznie o to, żeby wyjście na piłkę nożną, na Cracovię, było tym samym, co wyjście do kina, czy galerii. Sposobem na spędzenie wolnego czasu - mówi Urbański. Jego zdaniem pojawienie się większej ilości kobiet na trybunach mogłoby także dawać gwarancję, że na stadionie nie dojdzie do awantur, bo mężczyźni w towarzystwie pań zachowują się zupełnie inaczej niż, gdy kibicują sami. To był główny powód dla którego krakowski klub wprowadził dla kobiet bilety po złotówce. - Ta promocja ma wprowadzić trochę życia i urody na nasz stadion. Dzięki temu będzie też kulturalniej - podkreśla Urbański.

Młodszy inspektor Dariusz Nowak, rzecznik prasowy małopolskiej policji przyznaje, że kobiety faktycznie mogą łagodzić atmosferę na stadionach piłkarskich. W jaki sposób? Bo mają ogromny wpływ na chłopaków. - Jeśli chłopakowi zależy na dziewczynie, a ona powie mu, żeby w coś się nie angażował, to pewnie ją posłucha - mówi Nowak.

Anna Błaszczak z zespołu konstytucyjnego RPO podkreśla, że rzecznik nie może zmusić klubów piłkarskich do zmiany regulaminu sprzedaży biletów. - Nie mamy ku temu instrumentów. Pokazujemy tylko, że doszło do naruszenia prawa i chcemy, aby kierownictwo Ekstraklasy zajęło stanowisko w tej sprawie - mówi Błaszczak.

Tymczasem rząd po awanturach podczas finałowego meczu Pucharu Polski wypowiedział wojnę kibolom. Prokurator Generalny zapowiedział w poniedziałek zaostrzenie prawa i wprowadzenie nowych zakazów podczas organizacji imprez sportowych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM