Zawaliła się hala Silesii. Dwóch rannych, jedna ofiara

Zawalił się strop budynku byłych zakładów Silesia w Świebodzicach. Dwie osoby są w szpitalu. Trzecia, do której ratownicy dotarli później, zmarła. W gruzach hali trwa akcja poszukiwawcza.
- Są trzy osoby poszkodowane - mówił dla TVN24 kpt. Krzysztof Gielsa, rzecznik dolnośląskiej straży pożarnej. Według jego informacji dwóch mężczyzn w stanie ciężkim ratownicy przekazali już pogotowiu ratunkowemu. Na początku rzecznik nie wykluczał, że trzecia poszkodowana osoba, do której ratownicy dotarli później, mogła ponieść śmierć w wyniku zawalenia się stropu hali. Zastrzegał jednak, że stan poszkodowanej osoby potwierdzi dopiero lekarz. Rzecznik Gielsa potwierdził śmierć tej osoby kilkanaście minut później.

Pies szuka ludzi pod gruzami

W nieużytkowanej od dawna hali zawalił się cały betonowy strop o grubości 40 cm. Ciężar elementów rumowiska utrudnia jego przeszukiwanie. Rzecznik Gielsa podkreślił, że na miejsce wysłano psa poszukiwawczego, który ma sprawdzić, czy pod gruzami nie ma więcej ludzi. Według słów rzecznika teren byłych zakładów Silesia był jednak pusty i nieużywany, puste były również budynki. Informację o zdarzeniu dolnośląska straż pożarna dostała "od osób postronnych".

DOSTĘP PREMIUM