Kopacz o ogórkach: "Jestem dumna, że w Polsce nie ma zagrożenia"

W Polsce nie ma zagrożenia zakażeniem bakterią EHEC. Na wszelki wypadek przeprowadzane są kontrole, stacje epidemiologiczne są gotowe - uspokajała w Sygnałach Dnia Ewa Kopacz. Porównując sytuację w Polsce z epidemią w Niemczech, Ewa Kopacz powiedziała: "Właśnie dlatego jestem dumna, że jestem w Polsce i że jestem Polką".
- Chcę uspokoić Polaków, że gdyby cokolwiek się działo, naszym obowiązkiem i obowiązkiem Głównego Inspektoratu jest o tym od razu poinformować o stanie zagrożenia - uspokajała w Sygnałach Dniach Ewa Kopacz i dodała - Na dzień dzisiejszy poza jedną pacjentką, która zresztą ma się lepiej, tą pacjentką, która przyjechała do nas od sąsiadów już z tą chorobą, nie ma ani jednego przypadku, który mógłby w tej chwili poświadczyć, że cokolwiek się dzieje. Stan żywności i wody na naszych targowiskach jest regularnie sprawdzany, tłumaczy pani minister.

Wystarczy myć ręce

- Powinniśmy bardzo dokładnie myć owoce i warzywa. - zaleca wszystkim Ewa Kopacz i przypomina - Powinniśmy też bardzo często myć ręce. Jeżeli będziemy przestrzegać tych prostych zasad, nie będziemy musieli się martwić, gdy u naszych sąsiadów coś się wydarzy. Pytana o to jak to możliwe, że u naszych sąsiadów wystąpiły zakażenia, a u nas nie, pani minister zadeklarowała, że: "Właśnie dlatego jestem dumna, że jestem w Polsce i jestem Polką."

"Niekoniecznie ogórki, niekoniecznie z Hiszpanii"

W Niemczech wykryto już prawie 1500 przypadków zakażeniem pałeczką okrężnicy. Przypadki zatruć zanotowano też we Francji, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Holandii. W związku z zakażeniem bakterią EHEC. zmarło już 16 osób. Polski Główny Inspektorat Sanitarny uspokaja, że w Polsce nie ma zagrożenia, informując jednoczenie, że w tej chwili nie wiadomo co mogło być przyczyną zachorowań. GIS dodał, że mogły to być woda, mięso lub warzywa - "niekoniecznie ogórki, niekoniecznie pochodzące z Hiszpanii".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM