Mazowiecki: Widziałem jak straszne były przedsięwzięcia Mladicia

- Trwało to długo, ale dobrze się stało, że Ratko Mladić wreszcie stanął przed trybunałem w Hadze - uważa były premier Tadeusz Mazowiecki Na początku lat dziewięćdziesiątych Mazowiecki pełnił funkcję Specjalnego Wysłannika ONZ w Bośni i Hercegowinie. Zrezygnował z niej w 1995 roku na skutek bezczynność świata wobec zbrodni wojennych dokonywanych w byłej Jugosławii.
- Byłem tam i widziałem jak straszne były przedsięwzięcia Mladicia - mówił Tadeusz Mazowiecki. Jego zdaniem proces "rzeźnika Bałkanów", jeśli Serbowie uznają jego winy, może oczyścić ich świadomość narodową.

Największa zbrodnią przypisywaną Mladiciowi była dokonana przez jego oddziały masakra w Srebrenicy. W lipcu 1995 roku wojska serbskich Bośniaków zamordowały tam około ośmiu tysięcy muzułmańskich chłopców i mężczyzn. A wszystko to działo się w sąsiedztwie stacjonującego pod Srebrenicą holenderskiego batalionu ONZ Tadeusz Mazowiecki pytany o odpowiedzialność tych żołnierzy zaznacza jednak, że "jest to sprawa Holandii i ma ona charakter dyscyplinarny".

Generał Ratko Mladić stanął dziś przed trybunałem ONZ w Hadze. Na rozprawie wstępnej odmówił deklaracji, czy jest winien zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii. Były dowódca sił Serbów bośniackich oświadczył też, że jest poważnie chory i nie chcę słuchać ani jednego słowa z aktu oskarżenia. Sędzia wyznaczył termin następnej rozprawy na 4 lipca.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM