Zdążymy z A2 na Euro? "W życiu tego nie zrobią! Śmiechu warte" vs "Uda się?

Chińskie konsorcjum Covec zaproponowało nowe warunki budowy, ale jeśli GDDKiA nie zgodzi się na nie, strategiczne dwa odcinki autostrady A2 między Łodzią a Warszawą będzie musiał dokończyć ktoś inny. Na jeden dzień reporter TOK FM zamienił się w inspektora budowlanego i ruszył przez 90 kilometrowy plac budowy autostrady A2. Relacja Łukasza Konarskiego.


Podróż rozpocząłem w Konotopach, na samym wylocie z Warszawy w kierunku Łodzi. Tam praca wre.

- Kłopot jest z logistyką, transportem. Ale już te kłopoty mamy za sobą - mówi Mariusz Gładki, dyrektor kontraktu ze spółki Budimex SA. Budimex buduje A2 na terenie Pruszkowa i Piastowa oraz gminy Ożarów Mazowiecki.

Następne 24 kilometry to odcinki budowane przez Budimex i Strabag. Tam jeżdżą koparki, wywrotki, walce. Robotnicy spawają stalowe elementy mostów. Gdy dotarł do odcinka chińskiego jeden samotny walec właśnie kończył pracę.

- Jakby ta budowa szła, jak powinna, to jedno auto za drugim by tu jeździło. A tu się nic nie dzieje - powiedział mi Stanisław Woroniecki, jeden z niewielu pracowników, którzy zostali na budowie. Jego firma buduje autostradową kanalizację.

- Innych podwykonawców nie widać. Wszystko leży, szalunki, rusztowania, wszystko czeka na robotników. Niszczeje - mówią pracownicy ochrony, którzy pilnują, by nikt nie ukradł stalowych prętów, których jeszcze nie wywieźli Chińczycy.

Spotkalem kilku chińskich pracowników. Nie chcieli rozmawiać. Ruszyłem przez odcinek Mostostalu. Na bagnistym terenie stawiane są potężne wiadukty, dalej znowu odcinek chiński i znowu pusto.

- Zero, nic się nie dzieje, nic nie robią - mówi mieszkaniec pobliskiej wsi. W tym miejscu trasę planowanej autostrady jeszcze pokrywa trawa. - Ja to marnie widzę, w życiu tego nie zrobią. To jest śmiechu warte - dodaje mężczyzna.

Budowlańcy są bardziej optymistyczni. - Uda się wybudować tę trasę na czas - mówi inżynier Wojciech Grochal z Budimex S.A. - Tylko musi tu być współpraca wszystkich stron. Zamawiającego i ewentualnych wykonawców. Jeżeli wszyscy będą współpracować, to jak najbardziej - zapewnia.

DOSTĘP PREMIUM