Wielka awaria na Dworcu Centralnym. Ciemno, stanęły pociągi, ewakuacja [WIDEO]

Największy dworzec w Polsce przez kilka godzin był sparaliżowany. - Na peronach i w podziemiach nie ma światła, nie jeżdżą pociągi, nie działa system sterowania ruchem. Nie działają kasy - pisali nasi czytelnicy na Alert24. Wszystkich ewakuowano. PKP nie mogło ustalić co było przyczyną awarii, która objęła też Dworzec Śródmieście. Po godz. 13.00 wróciło światło, opóźnione pociągi wyruszyły w trasy.
To prawdopodobnie koniec paraliżu Centralnego i sytuacja powoli wraca do normy. Pasażerowie zostali wpuszczeni na dworzec, ale pod kasami i informacją zrobiły się gigantyczne kolejki. Część pociągów z opóźnieniem wyruszyła w trasy.

Awaria zasilania na Dworcu Centralnym wpłynie na rozkład jazdy pociągów w całej Polsce. Pociągi z innych części Polski przez ponad dwie godziny dojeżdżały tylko do dworców Warszawa Zachodnia i Warszawa Wchodnia.

Ciemność i chaos. Skąd awaria?

Po godz. 10 na Centralnym zgasły wszystkie światła. Przez kilka godzin, na największym dworcu w Polsce, na którym przesiadają się tysiące pasażerów, nie było zasilania. Pracowników i pasażerów ewakuowała straż pożarna.

- Nie możemy wykorzystać urządzeń do sterowania ruchem, wszystkie pociągi stoją i czekają na usunięcie awarii - mówił TOK FM Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. Kolejarze długo nie mogli znaleźć przyczyn awarii. Sugerowali, że to zewnętrzny problem z siecią. Sprawdzali też czy brak prądu może mieć związek z prowadzonym od kilku miesięcy remontem dworca.

- Nasza sieć energetyczna działa prawidłowo. I prąd dopływa do dworca. To może być awaria wewnętrznej sieci dworca za, którą odpowiedzialne jest PKP - mówiła TOK FM Iwona Jarzębska, rzeczniczka RWE.

- Ciągle nie próbujemy zlokalizować usterkę - mówił portalowi Gazeta.pl ok. 12.30 Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP PLK. Jak dodaje, są też problemy z przywróceniem ruchu. - Część pociągów dojeżdżających do Warszawy skierowaliśmy na Dworzec Gdański, żeby ludzie mogli w ogóle do miasta dotrzeć - wyjaśnia.

"Ludzie są zdenerwowani"

Na dworcu nie działały megafony oraz elektroniczne tablice informacyjne, wielu pasażerów nie wiedziało co się dzieje. W podziemiach dworca panowała ciemność, podróżni oświetlali sobie drogę telefonami komórkowymi.

- Jestem bardzo zawiedziona, bo nie ma żadnej informacji po angielsku i nie mam pojęcia co robić - mówiła zagraniczna turystka. - PKP jest totalnie nieprzygotowane na sytuację kryzysową - kwituje inna pasażerka.

Dostaliśmy też od jednego z czytelników, który utknął w pociągu w tunelu między stacjami Warszawa Powiśle a Warszawa Centralna. Pasażerowie nie mogli opuścić wagonów - nie wiedza kiedy zostaną wypuszczeni.

- Siedzę w pociągu do Łodzi. Ludzie są zdenerwowani, ze mną jadą państwo, którzy spieszyli się na pogrzeb - opowiadał nam Maciek, który także utknął w pociągu.

To nie pierwsza awaria, rano stał Rembertów

To nie pierwsza awaria, która wydarzyła się dzisiaj na warszawskiej kolei. W Rembertowie około godz. 9 doszło do zerwania trakcji kolejowej. Pociągi m.in. z Mińska Mazowieckiego stały w trasie około 1,5 godziny. Problem dotyczył połączeń aglomeracji warszawskiej.

Wiesz więcej? Masz zdjęcia? Wyślij informację na Alert24.pl

DOSTĘP PREMIUM