Pasażerowie o ewakuacji Dworca Centralnego: Amatorszczyzna. Jedna latarka

Zakończyła się ewakuacja pasażerów z Dworca Centralnego. - Wpadło 30 strażaków, może jeden miał latarkę, reszta była ubrana na czarno. To była amatorszczyzna - mówi pasażer, który zadzwonił do TOK FM.
- 15 jednostek straży pożarnej ewakuowało pasażerów z dworców Centralnego i Śródmieście w Warszawie, gdzie nastąpiła awaria oświetlenia - mówił rzecznik Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. Strażacy oświetlają drogi do wyjścia i pomagają ludziom wydostać się na zewnątrz. Ewakuowani są także pasażerowie dwóch pociągów - jeden zatrzymał się przy peronie jednego z dworców, a drugi czeka na przetoczenie na peron w tunelu.

Ale zdaniem pasażerów ewakuacja nie wyglądała profesjonalnie. - 30 strażaków i jedna latarka. Powiedzieli nam tylko, że jest ewakuacja. Zero procedur, że ci wychodzą tędy, ci innym wyjściem. Dobrze, że było jakiekolwiek oświetlenie, inaczej sami strażacy powpadali by na tory. Amatorszczyzna - stwierdził słuchacz TOK FM, który był na Centralnym w momencie ewakuacji.

- Byłam na peronie. Ludzie żeby wyjść świecili sobie telefonami. Przez pierwsze pół godziny było zero informacji - opowiadała Gazeta.pl jedna z pasażerek.

- Jestem bardzo zawiedziona, bo nie ma żadnej informacji po angielsku i nie mam pojęcia co robić - mówiła zagraniczna turystka.

- PKP jest totalnie nieprzygotowane na sytuację kryzysową - kwituje pasażerka.

DOSTĘP PREMIUM