Jeszcze dłużej poczekamy na lekarza specjalistę

W poradni przy Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 w Bydgoszczy w kolejce do laryngologia czeka się 79 dni, do urologa dziecięcego 130 dni, kolejka w poradni naczyń to okres 177 dni. Może być jeszcze gorzej. I to w całej Polsce. Od lipca zmieniają się przepisy. W poradniach będzie coraz więcej pacjentów, bo trafiać do nich będą hospitalizowani.
- 3 miesiące czekałam na wizytę - skarży się pani Ewa. - Choruję na oczy, miałam operację, teraz każda kontrola to stres, tabletki muszę brać kiedy dzwonię, żeby się umówić - dodaje zdenerwowana. - Po pół roku czekałem dwa razy na wizytę, żeby cokolwiek mi zobaczyli - wtrąca pan Andrzej. - Okazało się, że mam wrzody, no to nie są tak niebezpieczne, ale muszę się leczyć. Gdyby ktoś był mocniej chory to już by zszedł z tego świata, jest takie fajne powiedzenie, że trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. To pasuje idealnie tutaj - kwituje pan Andrzej.

Kolejki mogą się wydłużyć

Dyrektorzy szpitali straszą, że kolejki mogą być jeszcze większe, bo od 1 lipca zmieniają się przepisy. Część badań zamiast na oddziałach szpitalnych będzie można wykonać właśnie w poradni przyszpitalnej. Dotyczy to pacjentów hospitalizowanych. Po zabiegach czy operacjach do kontroli będą zapisywać się do poradni w pierwszej kolejności. A to wydłuży kolejki w poradniach.

Lekarzom się nie opłacało

- Chcielibyśmy rozładować kolejki i nadwykonania w szpitalach - tłumaczy rzecznik NFZ Andrzej Troszyński. - Żeby pacjent, który przyjdzie do specjalisty miał od razu wykonane te badania, które trzeba wykonać, ewentualnie przeprowadzony ten zabieg, który trzeba. Do tej pory lekarz specjalista dostawał za poradę 36 zł, wiadomo, że przeprowadzenie diagnozy jest ciężkie za takie pieniądze. Tak naprawdę żadnemu lekarzowi nie opłacało się, nie był w stanie wiele za to zrobić - przyznaje Troszyński. - Teraz te zabiegi wycenione są zupełnie inaczej, dużo wyżej. Dlatego uważam, że sytuacja pacjenta powinna się poprawić. Niektórzy wieszczą, że zapchamy ambulatoria, ale proszę na to spojrzeć w perspektywie czasowej, trochę to potrwa, nie od razu Kraków zbudowano - zachęca Troszyński.

Najpierw obejrzymy potem zapłacimy

Funduszowi zależy, żeby jak najrzadziej pacjent musiał korzystać z usług szpitala.

To ma obniżyć koszty. Problem jednak w tym, że na razie poradniom za dodatkowe zadania nie płaci - żali się dyrektor szpitala im. Biziela w Bydgoszczy Wanda Korzycka - Wilińska: - Pieniędzy więcej nie mamy, więc możemy przyjmować tylko do limitu, w hospitalizacji powinno być tych pacjentów mniej, ale tam też mamy określone limity, potrzeby pacjentów są też duże, więc nie wiem jak to będzie - martwi się Korzycka.

Jak dowiaduje się TOK FM w budżecie NFZ są pieniądze przeznaczone na dodatkowe zadania poradni, ale kiedy dokładnie i w jakiej ilości Fundusz je wypłaci to okaże się dopiero jesienią. - Rzeczywiście przez ten okres lipca i sierpnia będziemy się temu wszystkiemu przyglądać, pewne kwoty zostały odłożone na ewentualne zasilenie - zapewnia Troszyński.

Zarządzenie wchodzi w życie 1 lipca.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (2)
Jeszcze dłużej poczekamy na lekarza specjalistę
Zaloguj się
  • kriswas

    0

    Dla uzupełnienia swojej poprzedniej wypowiedzi, proponuję zapoznać się z tym materiałem: biurose.sejm.gov.pl/teksty/r-168.htm

  • kriswas

    0

    W momencie, gdy mafia, nie boję się tego słowa, a więc mafia lekarska przejęła kontrolę nad całym budżetem służby zdrowia, nikt i nic nie jest już w stanie zmienić. Żadna próba racjonalizacji i zweryfikowania reform w tej dziedzinie nie ma najmniejszych szans. Państwo polskie jest za słabe na okiełznanie niepohamowanej pazerności polskich lekarzy. Jeżeli chcesz się wnerwić, to porównaj zasady, które obowiązują w Szwecji i jak tam funkcjonuje lekarz w służbie zdrowia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX