Opłaty na A2: kierowcy mają kłopoty

Od kilku dni płacimy za przejazd autostradą A2 między Strykowem a Koninem. Kierowcy mają problemy z obsługą automatów na bramkach. - W miejsce wydawania biletów wciskają karty i gotówkę - relacjonują.
Od 1 lipca kierowcy aut osobowych płacą 20 groszy, za każdy przejechany kilometr autostrady. Wjeżdżając na drogę pobierają bilet. Zjeżdżając z autostrady płacą na bramkach przy kasie. System automatycznego poboru opłat dla ciężarówek i autobusów ruszył z dwudniowym opóźnieniem.

Opłata naliczana jest automatycznie dzięki urządzeniom zamontowanym na bramownicach i nadajnikom przyczepianym do szyb samochodów. Szlaban podnosi się sam, gdy kierowcy mijają bramownicę.

Po wprowadzeniu opłat niektórzy kierowcy zaczęli omijać autostradę szerokim łukiem. - Wolę boczne drogi, jest taniej a poza tym to wygodniejsze, bo mam małe dzieci i mogę zatrzymać się w każdej chwili, gdy tego potrzebują - mówi jeden z kierowców reporterce TOK FM. Są i tacy, którym opłaty nie przeszkadzają. - Należę do klasy średniej i uważam, że trzeba płacić za to za co należy - podkreśla inny.

Mimo, że za przejazd autostradą można płacić kartą warto mieć gotówkę. - Pewien bydgoszczanin podróżował eleganckim autem chciał zapłacić kartą, ale niestety nie zdziałał PIN, być może był błędny - opowiada Maciej Zalewski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Łodzi. - Zrobiła się spora kolejka, kierowca musiał zjechać na bok - dodaje. Problemy są też przy obsłudze automatów, choć wydaje się to proste, a instrukcja jest w dwóch językach. Widziałem jak kierowca zza wschodniej granicy próbuje w miejsce wydawania biletów wcisnąć kartę do bankomatu - mówi Zalewski. - Innym razem para młodych Łotyszy czy Litwinów chciała zapłacić gotówką także przy wjeździe - dodaje.

Automaty wydające bilety są zamontowane na dwóch wysokościach, niżej - dla aut osobowych - i wyżej - dla busów.

Niektórym mylą się też bramki. Kierowcy aut osobowych podjeżdżają w miejsca przeznaczone dla TIR-ów. Te znajdują się po prawej stronie jezdni i są oznaczone. Trzeba tylko wysilić wzrok, bo tablice są małe, ale GDDKiA planuje je powiększyć.

Czy ruch na autostradzie rośnie czy maleje na razie trudno ocenić. Pomiar natężenia ruchu przeprowadza się co pięć lat. Aby był miarodajny musi być robiony o różnych porach dnia i roku.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (13)
Opłaty na A2: kierowcy mają kłopoty
Zaloguj się
  • cozano

    Oceniono 2 razy 2

    Jechalem autostrada w ubiegla sobote, czyli w dugi dzien wprowadzenia oplat. Oznaczenia byly dobre, ale niestety klient przede mna na numerach warszawskich, mial wyrazne problemy ze swoja karta. Gdy zobaczylem, ze obsluga w kiosku chwycila za telefon, wlaczylem wsteczny i podjechalem do innego stanowiska, tym razem bez problemow, choc przede mna stal gosc z Ukrainy i jeszcze jeden z Litwy.

  • a.ba

    Oceniono 1 raz 1

    Ten z klasy "średniej" to co lubi płacić to chyba pomylił wyrób autostradopodbny z tirówkami.
    p.s.
    Pytanie tylko takie drobne mam:
    jeżeli za wszystko i tak trzeba płacić (ochronę, lekarza, dentystę itd. -wojska - armii - praktycznie nie mamy) a podatki idą na utrzymani armii bezużytecznych urzędników - to po kiego grzyba nam takie państwo?
    I czy to jeszcze państwo czy też jakaś okupacja partyjno-urzędnicza?

  • freepeterek

    0

    Ale heca :) wszystkie komentarze nie najbardziej pochlebne dla zdzierania skóry z kierowców są oceniane na minus, zbieg okoliczności? Co do technicznej strony pobierania opłat, wiadomo nie od dziś że nie da się u nas zrobić czegoś od razu porządnie, za małe znaki, nie działające terminale... mnie to nie dziwi, wyda się kolejne miliony na naprawę nowego, my zapłacimy, będzie cacy. A co do idei, to wyjątkowe wysyństwo jest. Przecież podatek ( ten z którego miały być finansowane inwestycje drogowe ) wliczono już raz w cenę paliwa, i każdy kto jeździ to płaci, im więcej jeździ tym więcej płaci. Ale nawet jeśli nowa opłata, to przecież można jak w Austrii, jest jedna opłata dla wszystkich niezależnie od tego po jakich drogach się jeździ i jest spokój. No i numery typu rabunkowe opłaty za np A4 tam by nie przeszły.

  • siewen2011

    0

    A co do samego pobierania opłat, to szkoda, ż jednak nie zrobiono tak jak w Wielkiej Brytanii lub USA, gdzie opłaty za drogi pobierają pracownicy siedzący w budkach. Jakoś tam nie ma zatorów, a ludzie są podobnie nierozgarnięci jak genialne, rolnicze słowiańskie społeczeństwo. No, ale trzeba by było im płacić za pracę, a w Polsce płacenie za uczciwą pracę nie jest zbyt modne i lepiej zainstalować automat, którego wartość w momencie zakupu wynosi sumę potencjalnych pensji dla "bramkowych" na rok, a ciągłe naprawy przewyższą w roku 100 krotnie koszta ich pracy.

  • siewen2011

    0

    Można się było spodziewać, że urządzenie typu "bankomat" wywoła wśród Polaków, Litwinów itp wielki problem. To samo jest na stacjach metra w Warszawie, gdy automat do sprzedaży biletów jest sprawny tylko 3 dni w tygodniu, bo ludzie wpychają monety w miejsce gdzie wkłada się kartę płatniczą... jeszcze bym zrozumiał starsze osoby, bo dla nich to są może i niezbyt łatwe w obsłudze urządzenia, ale jak widzę około 25-30 letniego pajaca w garniturku, z teczuszką i parasoleczką, który gapi się na automat 10 minut i nie kuma co ma robić, a jak już się zdecyduje, to robi to źle, to już pozwala mi wątpić w jego inteligencję. Niestety takich ludzi jest ostatnio najwięcej.
    Ciekawe, że nie znam nikogo osobiście, kto miałby problemy z obsługą takich automatów i nie mam ich również ja sam...
    Pozdrawiam debili manualnych.

  • erhapl

    0

    >Niektórym mylą się też bramki. Kierowcy aut osobowych podjeżdżają w miejsca przeznaczone dla TIR-ów.<
    A dla samochodów ciężarowych bez karnetu TIR to są jeszcze jakieś inne bramki, czy jak to jest, pani dziennikarko ?
    Pytanie do pana mcozio, ktory napisał:
    >…nie twierdze ze TIRy nie powinny placic bo zuzycie drogi jest 20x wieksze niz po osobowce.< Czy taki np. Sprinter, korzystający z konwencji TIR też 20-krotnie bardziej niszczy drogę choć jest lżejszy od niejednej wypasionej "limuzyny" ?
    A do pana camelot: od kiedy płaci się za autostradę Wrocław - granica państwa ?

  • rafael-1

    Oceniono 5 razy -1

    "camelot" w 100% zgadzam sie z Toba..!! nie wiem za co i dla kogo te pieniadze plyna, lecz napewno dla "cwaniaczka" i bylego (chociaz "klakiera") dzialacza PZPR-u.. Teraz uzurpuja sobie prawo nawet do drog, ktore powstawaly dzieki naszym wysilkom i naszym kosztem!! To juz NIE NASZE????? Czy to juz nie jest POLSKA, ktora budowalismy? /i kto nam za to, co zrobilismy zaplaci?/

  • camelot

    Oceniono 5 razy -1

    Polska jest za biednym krajem aby autostrady były płatne. Wszystkie powinny być bezpłatne. Wtedy byłoby o wiele bezpieczniej. Nie rozumiem też dlaczego płaci się za autostradę Wrocław granica państwa. To jeszcze Niemcy przed II wojna wybudowali a teraz jakieś cwaniaki wyremontowali i zgarniają kasę. To samo z tzw. gierkówką. Przecież tę trasę budowano kiedyś też za moje pieniądze. A niedługo będę za przejazd nią płacił. W ramach protestu Polacy powinni omijać płatne autostrady.

  • jarek_arek

    Oceniono 3 razy -1

    Autostrady dla TIRów i bogaczy. Reszta będzie jeździć po dziurawkach jak dawniej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX