"Kłopoty z tłumaczeniem raportu Millera". Znów opóźnienie?

Są kłopoty z tłumaczeniem raportu w sprawie katastrofy Tu-154. - Mała szansa, by został ujawniony w przyszłym tygodniu - mówi "Gazecie Wyborczej" źródło rządowe.
Wiadomo, że rząd przygotowuje konferencję, na której zaprezentuje ustalenia komisji Jerzego Millera. Premier otrzymał raport w zeszłym tygodniu. Zapowiedział, że "nie zmieni w nim jednego przecinka", a dokument będzie ujawniony od razu po przetłumaczeniu. Najpierw miało to zająć tydzień, potem kilkanaście dni.

- Są pewne trudności, raport nie zostanie ujawniony w przyszłym tygodniu - mówi członek rządu. Inny z urzędników uściśla: - To dokument rządowy, dlatego zatrudniliśmy tłumaczy przysięgłych. Ogromną trudność sprawia im słownictwo techniczne.

Cały tekst internetowym serwisie "Gazecie Wyborczej "

Premier Donald Tusk dostał raport smoleński pod koniec czerwca. Rzecznik rządu Paweł Graś zapowiadał, że premier upubliczni raport jak tylko zostanie on przetłumaczony na rosyjski i angielski.

"GW" nieoficjalnie dowiedziała się wcześniej, że raport nie wskazuje winnych, ale tak opisuje błędy, które doprowadziły do katastrofy, że jest jasne, kto za nie odpowiada. Nie wskazuje jednej głównej przyczyny, lecz kilkanaście. Więcej przyczyn leży po stronie polskiej niż rosyjskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM