Z Krakowa do Gdańska na rowerze! Dla Tybetu [RELACJA]

Na rowerach z Krakowa do Gdańska - taką trasę przemierza trzech Tybetańczyków, studiujących w Polsce. Spotykają się z mieszkańcami kolejnych miast i opowiadają o Tybecie. Dotarli już do Chorzowa i Katowic.
Tybetańscy studenci z Polski: Kunchok Sangpo, Karma Tashi i Dawa Yangchen wyruszyli z Krakowa 5 lipca. Zatrzymali się do tej pory w Chorzowie i Katowicach, gdzie powitali ich lokalni aktywiści Amnesty International oraz członkowie Śląskiego Towarzystwa Buddyjskiego. Oto relacja uczestników rajdu:

Dzień pierwszy (środa, 6 lipca, dzień urodzin Dalajlamy):

Kraków, dzień pierwszy. Ruszamy. Niestety, pogoda pokrzyżowała nasze plany, lało cały dzień i musieliśmy zrezygnować z przejazdu przez miasto. Ruszyliśmy trasą w kierunku Katowic. Pomimo tego, początek naszego rajdu cieszył się zainteresowaniem krakowskich dziennikarzy, udzieliliśmy wywiadów dla radia i telewizji oraz dziennikarzy lokalnych gazet.

Mówiliśmy o misji naszej wyprawy - o tym, że chcemy pokazać solidarność z Tybetańczykami w Tybecie i nagłośnić dramatyczne doniesienia z Klasztoru Kirti we wschodnim Tybecie, gdzie chińskie władze aresztowały wielu Tybetańczyków.

W strugach deszczu udało nam się pokonać pierwszy odcinek trasy. Nie było łatwo. Jednak w końcu dotarliśmy do naszego postoju w Libiążu.

Dzień drugi (czwartek, 7 lipca):

Odcinek Libiąż-Katowice. Wyruszyliśmy o 11.00 i bez problemów dotarliśmy do Myszowic (przed Katowicami). Zaskoczył nas ogromny ruch na drodze, więc postanowiliśmy szukać drogi przez las. Tu z kolei czekała na nas inna niespodzianka: Tashi dostał alergii, prawdopodobnie od jednej z nieznanych nam polskich roślin.

Ludzie spotykani po drodze są bardzo przyjaźni i pomocni. Wielu z nich nigdy nie słyszało o Tybecie i Dalajlamie, ale po to właśnie wyruszyliśmy w trasę, aby spotykać ludzi i opowiadać. Czujemy duże wsparcie i jedziemy dalej.

Do Katowic dotarliśmy po 6 wieczorem.

Trzeci dzień rajdu (piątek, 8 lipca):

Dzień odpoczynku od pedałowania. Były pokazy filmów, opowiadaliśmy o Tybecie i naszej misji, rozdawaliśmy ulotki, ale także spotkaliśmy się z wieloma dziennikarzami (TVP Katowice, TV News, Polskie Radio Katowice oraz TOK FM). To był naprawdę udany dzień pełen wydarzeń zorganizowanych przez przyjaciół Tybetu.

Naszym następnym przystankiem będzie Zawadzkie, małe miasto położone około 80 km za Katowicami - jeden z dłuższych odcinków na naszym rajdzie. Wydarzenia na rzecz Tybetu organizowane przez aktywistów, zainteresowanie dziennikarzy i przyjaźnie nastawieni ludzie mijani po drodze motywują nas do dalszej drogi.

Następny przystanek: Opole! W poniedziałek rano mamy gościć w Świetlicy Cegiełka, gdzie siostra Dagmara zaprosił a nas na spotkanie z młodzieżą w ramach akcji "Lato nieobozowe", Będziemy tam o godz. 9 rano (ul. Grota Roweckiego 3), aby później wyruszyć w kierunku Wrocławia.

Trasę naszego rajdu można śledzić na Facebooku>>

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny