Balony sprzed Pałacu Prezydenckiego sparaliżowały Okęcie?

Na osiem minut warszawskie lotnisko Okęcie musiało zostać zamknięte dla ruchu lotniczego z powodu... przelatujących nad płytą biało-czerwonych balonów z helem. Balony przyleciały z centrum Warszawy. Wszystko wskazuje na to, że zostały wypuszczone przed Pałacem Prezydenckim w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej.
"Gazeta Stołeczna" podaje, że balony opóźniły lądowanie czterech samolotów - z Moskwy, Düsseldorfu, Paryża i Poznania, które musiały krążyć nad stolicą.

Wcześniej na Okęciu skarżyli się na płonące lampiony, które pojawiały się nad lotniskiem. Kontrolerzy wolą dmuchać na zimne i wstrzymują loty nawet, gdy w powietrzu są tak niewielkie obiekty.

Kto wypuścił balony?

Policja potwierdza, że ludzie zgromadzeni na Krakowskim Przedmieściu wypuścili w powietrze dużo balonów - donosi obecny na miejscu reporter TOK FM. Nie wiadomo jednak kto je wypuścił - nie przyznają się do tego ani Obrońcy Krzyża ani członkowie Ruchu Poparcia Palikota, którzy także pojawili się dziś przed Pałacem Prezydenckim.

W kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej w warszawskim kościele rektoralnym przy Krakowskim Przedmieściu odbyła się msza święta w intencji ofiar tragedii. Wieczorem - jak co miesiąc - odbywa się druga część uroczystości - marsz z pochodniami pod Pałac Prezydencki.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM