Kościół idzie do sądu - parafia z Poznania chce 7 mln zł za odebrane działki

Poznańska parafia domaga się w sądzie 7 mln zł odszkodowania za odebrane w PRL działki, na których powstało osiedle - pisze ?Gazeta Wyborcza?. Po rozwiązaniu Komisji Majątkowej w całym kraju może być ponad 200 takich pozwów.
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej na poznańskich Naramowicach domaga się zwrotu czterech działek o łącznej powierzchni 7,5 tys. m kw. Gdyby sąd uznał, że to niemożliwe, proponuje w zamian przyznanie innych nieruchomości w podobnej lokalizacji o zbliżonej wartości. Gdyby i takich działek nie znaleziono, parafia zadowoli się odszkodowaniem, które wyliczyła wstępnie na 6,9 mln zł.

Gdy w połowie lat 80. wywłaszczano parafię, na jej działkach były gospodarstwa rolne. Po stanie wojennym PRL-owskie władze zaplanowały tam budowę osiedla mieszkaniowego. Z zachowanych dokumentów wynika, że chciały nawet ziemię odkupić, ale proboszcz zażądał w zamian ziemi na powiększenie cmentarza parafialnego, na co władze się nie godziły. W styczniu 1985 r. odebrały działki, nie przyznając parafii odszkodowania. W decyzji zachował się zapis, że odszkodowanie zostanie przyznane w późniejszym terminie, bo nie zdążono dokonać wyceny, a "interes społeczny wymagał niezwłocznie podjęcia budowy osiedla". Parafia pieniędzy nigdy się nie doczekała.

W1991 r. sprawę otrzymała Komisja Majątkowa, w której byli przedstawiciele rządu i Kościoła. Gdy na początku marca tego roku po serii afer związanych z jej działalnością Komisję likwidowano, do rozpatrzenia pozostawało jeszcze 216 spraw. To podobno sprawy najtrudniejsze. I właśnie w takich przypadkach instytucje kościelne mogą dochodzić roszczeń przed sądem.

Pozew poznańskiej parafii, który sąd otrzymał kilka dni temu, jest pierwszą z takich spraw. W pozwie jest tylko pismo z końca lutego, w którym Komisja Majątkowa lakonicznie informuje parafię, że nie rozpatrzyła jej wniosku sprzed 20 lat.

Działki parafii zostały zabudowane - jest tam część osiedla Łokietka. Chodniki i drogi należą do miasta. A ziemia, na której są bloki i osiedlowe uliczki, do Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Dlatego sam prawnik parafii przyznaje w pozwie, że zwrot nieruchomości jest niemożliwy. I chce, by w zamian inne ziemie zaproponowały Agencja Nieruchomości Rolnych, Lasy Państwowe lub władze Poznania. Zdaniem prawnika parafii ewentualne odszkodowanie powinno zaś zapłacić miasto.

Ale to nie jedyny pozew, który jest w poznańskim sądzie. O rekompensatę za 2,7 ha ziemi odebranej przez władze w1950 r. chce walczyć parafia Jana Chrzciciela z Owińsk (gmina Czerwonak pod Poznaniem). Ich wartość parafia szacuje na 2 mln zł.

Cały tekst w serwisie internetowym ''Gazety Wyborczej''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM