Kwiatkowski: "Sprawy Piotrusia by nie było, gdyby rodzice chcieli razem współpracować"

- Nie mam wątpliwości, że w tej konkretnej sytuacji sąd powinien jak najszybciej rozpatrzyć zażalenie matki - mówił o sprawie Piotrusia w TOK FM minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. I dodał: - Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu.
- Rozpatrzenie zażalenia matki przez sąd, to w tej sprawie to rzecz najważniejsza - mówił w TOK FM Kwiatkowski.



- Wypada zauważyć, że ta sprawa toczyła się wiele lat i mam takie poczucie, że jej przebieg był kosztem dziecka. Te kilka lat sporu z rodzicami, utrudnianie kontaktu ojca z dzieckiem, niezrealizowane widzenia. Tak wynika z dokumentów sądowych. Niestety, w tego typu sprawach pojawiają się złe emocje między rodzicami, a osobą poszkodowaną jest dziecko - podkreślił minister.

Według naszych informacji, spotkania z ojcem, do których dochodziło dwa razy w tygodniu, a których przebieg pokazaliśmy na portalu TOKFM.pl, sąd zakwalifikował jako "niezrealizowane".

"Nie złamano przepisów". Na ten moment

O sprawie Piotrusia piszemy od kilku dni, od chwili, kiedy grupa kuratorów i umundurowanych policjantów we wtorek przed 7. rano odebrała 5-letniego syna matce.

Dlaczego cała sytuacja tak wyglądała? - Sąd wydał postanowienie w tej sprawie kilka miesięcy wcześniej. Matka go nie zrealizowała. Nie wydała dziecka dobrowolnie, w związku z tym ojciec wniósł do sądu kolejny wniosek o nakazanie kuratorowi sądowemu przymusowego odebrania dziecka - tłumaczył Kwiatkowski.

- Na tym etapie nie można stwierdzić, że podczas odebrania dziecka, które nastąpiło w tym wypadku, w określonych godzinach przez służby kuratorskie, doszło do złamania jakichś przepisów. Ale nie ukrywam, że nie mam odpowiedzi na kilka pytań, stąd moja prośba o dodatkowe informacje - wyjaśnił. A chodzi m.in. o dodatkowe kontrole pracy kuratorów i Rodzinnych Ośrodków Diagnostyczno-Konsultacyjnych (RODK), które opiniowały w tej sprawie.



Minister dodał, że całej tej sprawy by nie było, gdyby między rodzicami była elementarna chęć współpracy i gdyby nie było tego kilkuletniego procesu, w którym dziecko stało się przedmiotem sporu. Jednakże: - Nie mam wątpliwości, że w tej konkretnej sytuacji sąd powinien jak najszybciej rozpatrzyć zażalenie matki na decyzję sądu o przekazaniu dziecka ojcu. To nastąpi. Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu - stwierdził.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (158)
Kwiatkowski: "Sprawy Piotrusia by nie było, gdyby rodzice chcieli razem współpracować"
Zaloguj się
  • agaador

    Oceniono 21 razy 11

    Panie ministrze rozczarował mnie pan , nie interesuje mnie to co było miedzy rodzicami , interesuje mnie los dziecka teraz ,jego zdrowie, spokojny zdrowy sen bez prochów i kontakt z osobami , którym ufa i kocha.

  • ka.zek

    Oceniono 18 razy 10

    Panie ministrze dlaczego mojej sprawy jak najszybciej pan nie rozpatrzy? Prawie 3 lata czekam na spotkanie z synem, bo matka ma w dup...e wyroki i postanowienia sądu.

  • limanowa2009

    Oceniono 22 razy 10

    Sprawa była jest i będzie i nie chodzi wyłącznie o Piotrusia. Chodzi o chorobę wymiaru sprawiedliwości, bo wymiar teraz ma potężną władzę przez nikogo nie kontrolowaną.
    Oni są dla siebie wszystkim, w dupie mają prawo, rząd, sejm a nawet konstytucję.

  • testereks

    Oceniono 15 razy 9

    Ja również żądam, by w tym tygodniu sąd rozpatrzył moją sprawę!
    Od 4 lat nie mogę samodzielnie spotkać się z synem, pomimo pozytywnej opinii RODK, psychiatry dziecięciego i psychologów.

    Ojcowie po rozwodzie - piszcie!
    Zmieńmy ten kraj Matek Polek na ołtarzach i ojców pozbawianych dzieci i mieszanych z błotem.

    Statystyka: ok. 3% ojców w Polsce zostaje z dzieckiem po rozwodzie, w krajach rozwiniętych - 20%.

  • abssinthe

    Oceniono 25 razy 9

    panie Kwiatkowski! przeciwko prof. Jodzio toczy sie postepowanie karne o przemoc i znecanie sie nad rodzina - trzebaby byko ruszyc takze ta sprawe, bo na pewno jej wynik bedzie mial wplyw na decyzje sadu w sprawie opieki nad Piotrusiem, czyz nie?

  • mecenasa

    Oceniono 14 razy 8

    Pelna kompromitacja, Panie Ministrze.
    Ale coz, reka reke myje.
    Rodzice sa winni, caly system sadowy jest chory.

    Ludzie dlatego sie rozwodza, ze nie moga sie porozumiec.
    A Panstwo wam placi, zebyscie znalezli rozwiazanie.

    Odbieranie sila dziecka od dobrej matki i oddanie dla przestepcy kryminalnego, na pewno
    nie jest rozwiazaniem zgodnym z Prawem.

    A co ten pan J jeszcze robi ma UG, po tych interwencjach policji ?

  • tewje_mleczarz

    Oceniono 18 razy 8

    cyt :........w tej konkretnej sytuacji sąd powinien jak najszybciej rozpatrzyć zażalenie matki na decyzję sądu o przekazaniu dziecka ojcu".........

    Ze dwa miesiace to potrwa i nic z tego nie bedzie. Dzieckio juz jest psychicznie ugotowane .
    Tatus powinien sie cieszyc ...
    Ale zycie idzie do przodu i inne dzieci maja radosne i usmiechniete dziecinstwo ,Czegowszystkim zycze ..

  • jedenz1

    Oceniono 18 razy 8

    Rozpatrzyć niezwłocznie, zasądzić , rozpoznać. Panie Ministrze to jest przerzucanie papierków wirtualnej rzeczywistości . Sąd powinien natychmiast po wykonaniu jego wyroku , od pierwszego dnia i dzień po dniu za pomocą kuratora monitorować sytuację dziecka z ojcem i zależnie od tego reagować w trybie natychmiastowym.
    A dzisiaj i tak żadnego niezwłocznego rozpatrzenia ( zażalenia) nie będzie bo Panowie i Panie Sędziowie sobie strajkują. Co tam Piotruś , wszystko furda.

  • bluelake

    Oceniono 15 razy 7

    Temu cyklowi artykułów w Gazecie powinna przyjrzeć się Rada Etyki Mediów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX