Zapasy krwi kurczą się z powodu wakacji

Stacje krwiodawstwa mają co raz mniejsze zapasy krwi. Ten temat powraca jak bumerang co roku w wakacje. - W lipcu i sierpniu mamy kilkunastoprocentowy spadek poboru krwi. Krwiodawcy mają urlopy, studenci mają wakacje, dlatego krwi zaczyna brakować - mówi TOK FM Stanisław Dyląg, dyrektor Regionalnej Stacji Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.
Oprócz tego w wakacje rośnie liczba wypadków komunikacyjnych. Szpitale potrzebują więcej krwi, która jest niezbędna do przeprowadzenia operacji ofiar. Z reguły największy problem jest z grupami krwi Rh minus.

Regionalne stacje krwiodawstwa robią co mogą, żeby uzupełnić zapasy. - Latem przeprowadzamy więcej akcji terenowych. Mamy cztery ambulanse, ale przydałby nam się jeszcze jeden - dodaje dyr. Dyląg. W Opolu krwiodawców z rzadkimi grupami krwi zwoływano esemesami. Niektóre stacje w ubiegłych latach organizowały też konkursy z główną nagrodą w postaci samochodu.

Katowicka stacja krwiodawstwa zaopatruje w krew największą liczbę szpitali w Polsce - aż 125. Poza tym na Śląsku wykonuje się dużo przeszczepów, np. wątroby. - Taki przeszczep to na początek 10 litrów krwi, a drugie 10 trzeba mieć w pogotowiu - wylicza dyr. Dyląg.

Krew może oddać osoba, która jest zdrowa, ma ze sobą dokument potwierdzający tożsamość oraz jest w wieku od 18 do 65 lat.

DOSTĘP PREMIUM