Kłopoty z przeszczepami. "GW" ma raport NIK

Czas od pierwszej dializy do skierowania na przeszczep nerki wciąż się wydłuża. Udają się szkolenia koordynatorów transplantacyjnych, ale co drugi nie ma pracy - "Gazeta Wyborcza" poznała raport NIK o przeszczepach.
Najwyższa Izba Kontroli generalnie dobrze ocenia organizację i finansowanie przeszczepów we Polsce. Oczekujący pacjenci są równo traktowani - nikt nie omija kolejki.

Najwięcej zarzutów NIK stawia Ministerstwu Zdrowia. Podpisywało kontrakty na transplantacje ze szpitalami, które nie miały pozwolenia na takie operacje. Chodzi o akredytację wydawaną przez komisję przy resorcie, która sprawdza, czy szpital ma warunki do transplantacji (np. wydzielony oddział dla chorych po przeszczepie szpiku). Przykład: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku pozwolenie na przeszczepianie rogówek, szpiku, nerek dostało w grudniu 2007 r. Ale kontrakt na transplantacje już rok wcześniej.

Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny