Obywatelski projekt ustawy o prawach zwierząt nie ma szans - w tej kadencji. Co zamiast ?

Wygrały spoty i billboardy, przegrały zwierzęta. Dwa tygodnie temu w sejmie został złożony obywatelski projekt ustawy o zwierzętach wraz z ponad dwustoma tysiącami podpisów. Niestety już wiadomo, że nie doczeka on głosowania w tej kadencji parlamentu.
Niestety nie ma szans przebić się podczas kampanii wyborczej, a poza tym projekt został złożony bardzo późno, właściwie na ostatniej prostej prac tego sejmu. Ale jest jeszcze szansa by w tym roku poprawić zwierzętom los. Sejm pracuje nad tak zwaną małą nowelizacją ustawy o ochronie praw zwierząt, która ma zawierać kilka ciekawych rozwiązań. Jednak niestety z pewnością nie znajdą się w niej sztandarowe i co za tym idzie najdalej idące zmiany proponowane przez organizacje pozarządowe zrzeszone w Koalicji dla zwierząt.

Czego boją się posłowie?

- Ci, którzy w tej chwili przygotowują małą nowelizację powiedzieli, że nasz projekt to zupełnie nowa ustawa i ja się z tym zgadzam, bo rzeczywiście wiele zapisów jest nowych - mówi Monika Nowicka z warszawskiego oddziału Towarzystwa opieki nad zwierzętami - Na samym początku byli posłowie, którzy z nami współpracowali, natomiast przerazili się ogromem zmian, "restrykcyjnością" - cytuję jak to było uzasadnione - i wycofali się wreszcie.

Co zatem mogło wystraszyć posłów? W małej nowelizacji nie znalazły się zapisy dotyczące zwierząt gospodarskich, nie jest także jeszcze pewne czy znajdzie się w niej zakaz trzymania psów na uwięzi. Warto przypomnieć tu opinię Eugeniusza Kłopotka z PSL, który swego czasu stwierdził, że psy trzymane na łańcuchach to polska tradycja.

Będzie trochę lepiej

Z drugiej strony mała nowelizacja wprowadzi kilka istotnych zmian. Ewa Gebert, prezes towarzystwa ochrony zwierząt "Animals", wylicza:- Chroni zwierzęta towarzyszące, poprawia los zwierząt w schroniskach. Jest także zapis dotyczący zakazu prowadzenia schronisk dla zwierząt przez podmioty inne niż samorządy lub organizacje społeczne porządku publicznego, których statutowym celem jest ochrona zwierząt. Ten ostatni zapis, gdyby wszedł w życie, oznaczałby koniec schronisk prowadzonych w celach zarobkowych, a tym samym brak pracy dla hycli i koniec niewyjaśnionych "zniknięć" dziesiątek zwierząt ze schronisk.

To za mało

Mała nowelizacja to dla organizacji broniących praw zwierząt zdecydowanie za mało. Nie zamierzają składać broni i liczą, że uda się przeforsować ustawę w kolejnej kadencji parlamentu. - My chcemy żeby nasz projekt zabezpieczył prawa zwierząt na lata, nie na dziś, nie do wyborów, ale na długie lata - mówi Monika Nowicka. Zmiany jednak przydałyby się zdecydowanie już teraz - najlepszym dowodem jest fakt, że jak co roku w wakacje rozpoczyna się sezon porzucania zwierząt. I mimo tego, że prawo wyraźnie tego zakazuje, służby i wolontariusze wzywani są do kolejnych porzuconych.

Schemat jest banalnie prosty: pan na wakacje - zwierzę na ulicę, albo co gorsza, do lasu. Piotr Mostowski z warszawskiego eko-patrolu straży miejskiej mówi, że w tym roku niestety liczba takich przypadków jest większa. - Jeżeli faktycznie przyjeżdżamy i widzimy, że ktoś wyrzuca psa, wtedy w myśl ustawy o ochronie praw zwierząt z 21 sierpnia 1997 roku, artykuł 6 ustęp, który drugi dokładnie mówi: kara grzywny, pozbawienie wolności do roku czasu. Zawiadamiamy organ ścigania, w tym wypadku policję. Gorzej gdy nie ma winnego, a niestety jak mówi Ewa Gebert, prezes towarzystwa ochrony zwierząt "Animals", takich przypadków jest znacznie więcej.

Trzeba zaczipować

- Psy przywiązywane są do drzew, do słupów i wtedy nie ma szans na znalezienie właściciela, jeśli nie było świadków - mówi Gebert. Co wtedy? Aktualnie praktycznie nic, ale organizacje pozarządowe i strażnicy mówią jednym głosem - pomógłby obowiązek czipowania zwierząt. Wtedy zawsze można by trafić do właściciela. Zapis o obowiązku czipowania znalazł się w projekcie ustawy przygotowanym przez Koalicje dla zwierząt, ale niestety w małej nowelizacji przygotowywanej w sejmie już nie. Pomysł wydaje się dobry, choć powstaje pytanie jak go egzekwować, w końcu trudno sobie wyobrazić pytanie każdego właściciela psa czy zwierzę jest zaczipowane. Monika Nowicka uważa jednak, że jest to wykonalne.

Pieśń przyszłości

- Można strażników miejskich wyposażyć w czytnik i tak jak policja legitymuje osoby pijące w parkach, czy na przystankach, tak jak sprawdza się czy samochody są dobrze zaparkowane, dokładnie tak samo strażnik może podejść do właściciela, który jest z psem na spacerze i sprawdzić czy zwierzak jest zaczipowany. To jednak zdecydowanie pieśń przyszłości. Obywatelski projekt ustawy o prawach zwierząt, oczywiście jeśli przyjmą go posłowie, miałby szansę wejść w życie najwcześniej za rok, a jeśli nawet do końca tej kadencji zostanie przyjęta mała nowelizacja - nie rozwiąże problemów porzucania. Wciąż pozostaje kwestia egzekwowania prawa w ogóle.

- Porzucanie jest znęcaniem się nad zwierzętami - zwraca uwagę Gebert - takie sprawy przekazujemy do prokuratury. Niestety bardzo często prokuratura i sądy traktują znęcanie się nad zwierzętami jako niską szkodliwość społeczną i w tej kwestii jest dramat.I tu niestety nawet zmiany prawne niewiele mogą pomóc.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Obywatelski projekt ustawy o prawach zwierząt nie ma szans - w tej kadencji. Co zamiast ?
Zaloguj się
  • anna12-3

    Oceniono 3 razy 3

    Wstyd mi za polski Sejm. Wstyd mi za "brak czasu". Najbardziej bezbronne ofiary ludzkiego okrucieństwa muszą czekać. Nie ważne dla posłów cierpienia zwierząt,których kolejne miliony do "czasu Sejmu"-będą przechodzić. Czipowanie wcale nie jest czymś skomplikowanym. Wystarczy zarządzenie odpowiedniego ministra i przy obowiązkowym szczepieniu przeciw wściekliznie można to zrobić. Może być problem ceny,bo nie wszystkich ludzi może być stać na to,ale przecież rząd mógłby wysłupać jakieś grosze na ten cel. Biorąc pod uwagę koszty gmin na utrzymanie bezdomnych zwierząt,to pomoc państwa tak i w przypadku sterylizacji,jak i czipowania,są niewspółmiernie niskie. Tyle wysiłku kosztowało nas zebranie tych podpisów w całej Polsce,a zignorowanie ich dowodzi w jakim poważaniu mają Ci "wybrańcy narodu" mają inicjatywy obywatelskie.

  • first.tb

    Oceniono 2 razy 2

    Rzekoma inicjatywa obywatelska a sprawie całkowitego zakazu aborcji została przez sejm "uhonorowana" odesłaniem do komisji. Inicjatywa w sprawie poprawy losu zwierząt w tym katolickim kraju nie ma szans... Coś dodać, coś ująć?

  • maugosia21

    Oceniono 1 raz 1

    S K A N D A L!!!!!!

  • toto_3

    0

    Ja też kocham zwierzęta ale denerwuje mnie jak czytam że za szczególne okrucieństwo prócz więzienia zakaz posiadania zwierząt na 10lat .Matka która w lutym zabiła noworodka w Małopolsce zrobiła to w pełni świadomie jak stwierdzili biegli,dostała zawiasy i do tego chodzi po ulicach ze starszymi dzieciakami jak by nic nie zrobiła ,pytanie kiedy ją zdenerwują ??
    W naszym kraju zwierze ma większe prawa niż ludzie ?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX