Zamach w Norwegii. Turysta z Niemiec uratował 20 młodych ludzi z wyspy Utoya

Niemiecki turysta Marcel Gleffe został w Niemczech okrzyknięty bohaterem po tym, jak ujawniono, że podczas brawurowej akcji uratował z wody 20 nastolatków, niedoszłe ofiary Breivika - donosi brytyjski ?Daily Mail?.
Gleffe razem z rodzina przyjechał do Norwegii na wakacje. Przypadek sprawił, że wybierał się łodzią na wyspę, na której Anders Behring Breivik zaczął strzelać do uczestników obozu młodzieżówki norweskiej partii rządzącej.

W rozmowie z niemieckim magazynem "Der Spiegel", którego cytuje "Daily Mail", turysta opowiada, że wielu młodych ludzi początkowo się go bało. Obawiali się, że może być on kompanem szaleńca.

"Byli wszędzie, pytali czy ich zabiję"

- Byli wszędzie. Unosili się na wodzie. Rzuciłem kamizelki ratunkowe z liną i po kolei wyciągałem ich na pokład. Niektórzy z nich płakali, inni krzyczeli, żebym trzymał się od nich z daleka i bliżej nie podpływał. Pytali mnie nawet, czy ich zabije - powiedział.

Niemiec dodał, że nie miał czasu na strach, działa instynktownie i nie myślał o zagrożeniu, choć jak przyznał, dobrze wiedział co się dzieje. - Natychmiast rozpoznałem dźwięk broni automatycznej - powiedział Gleffe.

Turysta zobaczył przez lornetkę, że w wodzie jest jeszcze wiele osób. Wtedy zdecydował się pójść im z pomocą.

Uratował 20 osób

Od strony wyspy słychać było krzyki, nad brzegiem unosi się dym z granatów.

Gleffe zawracał jeszcze co najmniej cztery razy. W sumie uratował 20 osób. Wtedy na miejsce dotarła norweska policja. - Powiedzieli mi, że tu jest bardzo niebezpiecznie i mam się wycofać - wyjaśnił.

Podczas akcji nastolatkowie bardzo się wspierali, byli dobrze zorganizowani. Mówili mu kto z nich najbardziej potrzebuje pomocy i kogo powinien w pierwszej kolejność wyciągnąć z wody.

Dziś policja poinformowała, że zmienił się bilans piątkowych zamachów w Norwegii. W dwóch atakach zginęło w sumie 76 osób, z czego na wyspie Utoya zastrzelonych zostało 68 osób, a nie 86, jak podawano wcześniej. W ataku bombowym w Oslo śmierć poniosło osiem osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM