"Integracji z Rosją chce połowa Białorusinów". Druga połowa chce do UE

Według premiera Putina integracja Rosji i Białorusi jest "prawdopodobne i bardzo pożądane". Zdaniem Pawła Usowa "to nie są puste słowa". - Dla mnie nie ma wątpliwości, że Rosja chce wybudować ten sojusz i realizować swoje imperialne ambicje i plany - mówił w TOK FM ekspert Białoruskiego Niezależnego Centrum Badań Europejskich. Jak dodał, badania pokazują, że integracji z Rosją chce połowa Białorusinów
Wypowiedź premiera Rosji padła podczas wizyty Putina na obozie młodzieżowym. Zdaniem Pawła Usowa, mimo nieoficjalnych okoliczności słowa rosyjskiego premiera trzeba traktować poważnie. - To nie mogą być puste słowa - mówił ekspert.

I przypomniał, że aby integracja doszła do skutku potrzeba - oprócz woli polityków - referendum w obu krajach. Bo właśnie w drodze referendum Rosjanie i Białorusini musi być uchwalona konstytucja wspólnego państwa. Ale jak podkreślił ekspert Białoruskiego Niezależnego Centrum Badań Europejskich "wola narodu nikogo nie będzie martwiła, wyniki zostaną sfałszowane". - Najważniejszy czynnik to wola i decyzja Aleksandra Łukaszenki - uważa Usowa.

Jak wyjaśniał "do dziś niezależność była gwarancją suwerenności władzy Łukaszenki". Ale wszystko zmienił kryzys gospodarczy. - Kryzys stworzył warunki, w których Rosja może naciskać na władze białoruskie, żeby uaktywnić procesy integracyjne. Dla mnie nie ma wątpliwości, że Rosja chce wybudować ten sojusz i realizować swoje imperialne ambicje - dodał ekspert.

A co o integracji z Rosją myślą Białorusini? - Społeczeństwo jest podzielone. - Połowa chce połączenia z Unią Europejską - a druga połowa chce integracji z Rosją. Ale moim zdaniem ta część, która chce integracji z Rosja, to nie jest jednolita grupa. Są wśród nich tacy, którzy nie chcą wchodzić w skład Rosji jako np. republika autonomiczna, lecz jak równorzędni partnerzy. Ale moim zdaniem dla polityków białoruskich jest oczywiste, że takiej możliwości nie ma - wyjaśniał gość Komentarzy Radia TOK FM.

Jak mówił Paweł Usow, sporo zwolenników integracji z Rosją jest wśród biznesmenów. - Chcą żeby przyszła Rosja, bo wierzą, że tam istnieją lepsze warunki dla biznesu. Oni wiążą swoje nadzieje z tym, że Rosjanie wyrzucą Łukaszenkę - nie oczekują, że zrobi to UE - stwierdził.

Według eksperta na zmniejszenie poparcia dla integracji z Rosją wpłynęłaby jasna deklaracja ze strony Unii, "że chce Białorusi". I chwali Polskę oraz inne kraje dawnego bloku komunistycznego za aktywną działalność w sprawie Białorusi. - Polska jest najbardziej aktywnym krajem, prowadzi np. projekty wzmacniające opozycję. Lecz niestety te kraje nie mają aż takich wpływów. Bo są przecież interesy Francji czy Niemiec, które nie chcą żadnych napięć i konfliktów w UE - mówił gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM