Niepewny los Polaka więzionego w Panamie. Na jego statku znaleziono kokainę

Nie wiadomo, co czeka polskiego marynarza, który od początku maja siedzi w panamskim więzieniu w Colon. Cała załoga statku, na którym pływał, została aresztowana. Na pokładzie policja znalazła kilkanaście kilogramów kokainy.
Do trefnego ładunku nikt się nie przyznał, dlatego zgodnie z tamtejszym prawem do aresztu trafiła cała załoga.

Polak razem z innymi czeka na proces. Wszystkim marynarzom pomaga armator. Wynajął prawników, którzy obiecują wyciągnąć niesłusznie zatrzymanych marynarzy z więzienia.

O uwolnienie Polaka starają się także polskie służby dyplomatyczne. - Nie ma żadnych przesłanek, które wskazywałyby na to, że to nasz obywatel jest odpowiedzialny za przemyt narkotyków - usłyszał reporter TOK FM w MSZ.

Według resortu są szanse na to, by w niedługim czasie panamski sąd zdecydował zamienić więzienie na areszt domowy. Gdyby tak się stało, polski marynarz i tak nie będzie mógł wrócić na statek czy do kraju.

"APL Bogota" to kontenerowiec pływający pod banderą Antiguy i Barbudy, a należący do międzynarodowej firmy z siedzibą w Hamburgu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny