Rzucił w Murdocha. Dostał sześć tygodni więzienia

Mężczyzna, który rzucił talerzem z pianą do golenia w Ruperta Murdocha podczas przesłuchania przed brytyjską komisją parlamentarną, trafił do więzienia. Sąd skazał go na sześć tygodni pozbawienia wolności i koszty sądowe oraz odmówił zwolnienia go do czasu rozpatrzenia apelacji.
Kiedy 26-letni komik Jonathan May-Bowles zaatakował 80-letniego magnata medialnego pianą do golenia, sam został najbardziej poszkodowany. Otrzymał mocny cios otwartą dłonią, w tradycji tai-chi od żony Ruperta Murdocha, Wendi Deng, siedzącej tuż za mężem. Było to z pewnością bardziej dotkliwe, niż trochę piany na koszuli Murdocha.

Podczas rozprawy, adwokat May-Bowlesa argumentował, że rzut talerzem z pianą miał być imitacją slapstikowego ataku kremówką i w jak najmniej dotkliwy sposób wyrażał prawdziwe uczucia większości Brytyjczyków pod adresem Ruperta Murdocha. Prokurator, a za nim sędzia uznali jednak, że May-Bowles naruszył powagę Izby Gmin i zakłócił ważne dla całego kraju przesłuchanie.

W opinii brytyjskich mediów, czyn komika nie był ani śmieszny, ani nie odniósł zamierzonego skutku. Zamiast upokorzyć Ruperta Murdocha - zyskał mu dozę sympatii i współczucia, nie mówiąc o powszechnym respekcie dla Wendi Deng.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM