Japonia: Dymisje urzędników. Kryzys w Fukushimie

Po tym, jak pojawiły się informacje o rekordowym poziomie promieniowania w okolicach ciągle przeciekającej elektrowni Fukushima Daichi rząd Japonii zwolnił trzech wysoko postawionych urzędników odpowiedzialnych za bezpieczeństwo nuklearne kraju.
Jak poinformowało BBC, Banri Kaieda, minister handlu i przemysłu Japonii zwolnił dziś Nobuakiego Terasakę, szefa agencji bezpieczeństwa nuklearnego, Tetsuhiro Hosono, szefa agencji zasobów naturalnych i energii i wiceministra handlu i przemysłu Kazuo Matsunagę. Minister Kaieda, który także odgrywał kluczową rolę w działaniach rządu w sprawie Fukushimy też poinformował o tym, że zrezygnuje ze stanowiska, nie powiedział jednak kiedy.

W Fukushimie ciągle ekstremalnie wysokie promieniowanie

Dwa dni temu zarządzająca elektrownią firma TEPCO poinformowała, że w rurze pomiędzy dwoma budynkami w której znajdują się reaktory zanotowano rekordowy i niebezpieczny dla życia poziom promieniowania. Pracujący nad naprawą uszkodzonej elektrowni stwierdzają, że pełna sprawność reaktorów może być przywrócona nawet w styczniu przyszłego roku.

Wczoraj rząd Japonii ogłosił stworzenie nowego funduszu, który ma wspomóc TEPCO w wypłacaniu odszkodowań dla osób, które musiały opuścić domy w wyniku awarii elektrowni atomowej. Ok. 80 tys. osób żyjących w okręgu 20 kilometrów od Fukushimy zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Dotknięte promieniowaniem zostały plony w dużo bardziej oddalonych od elektrowni gospodarstwach. Roszczenia dotkniętych przez awarię Japończyków mogą wynieść miliardy dolarów.

W związku z wyłączeniem ponad dwóch trzecich reaktorów nuklearnych w kraju, Japonia doznaje częstych przerw w dostawach prądu. Premier Naoto Kan stwierdził niedawno, że kraj musi poszukać nowych źródeł dostaw energii.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM