Apel socjolożki: Zezwólmy na handel organami

Pozwólmy na legalną sprzedaż organów, np. nerek. Uratujemy wiele ludzkich istnień! - zaapelowała znana w Wielkiej Brytanii socjolożka. O sprawie pisze ?Gazeta Wyborcza?.
Urodzona w USA, ale wykładająca od lat na uniwersytecie w szkockim Dundee Sue Rabbitt Roff zamieściła apel w portalu prestiżowego "British Medical Journal". Jej komentarz uznano w Wielkiej Brytanii za kolejny ważny głos w debacie o komercjalizacji ludzkich organów.

"Co najmniej trzy osoby zmarły dziś w Zjednoczonym Królestwie, dlatego że zabrakło dla nich nerki do przeszczepu. Wiele tysięcy innych pójdzie na dializy. Zwiększa się liczba pacjentów, najczęściej młodych, którym lekarze przeszczepiliby nerki, zamiast zaczynać dializy, które są przykre dla pacjenta i drogie dla służby zdrowia - pisze Sue Rabbitt Roff. - Przeszczepiona nerka zwróci się wciągu 18 miesięcy".

Nerek w Wielkiej Brytanii brakuje. W 2009 r. na liście oczekujących na przeszczep różnych organów było 8 tys. osób, a dokonano ledwie 3,5 tys. przeszczepów. Choć zgodę na pobranie narządów po śmierci podpisało ponad 16 mln Brytyjczyków, to zmarłych w wypadkach dawców nerek i dawców rodzinnych jest dużo mniej niż oczekujących na przeszczep nerki (ok. 2 tys.). A sprzedaż czy nawet oferowanie organów do przeszczepu za pieniądze jest na Wyspach karalne.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM