Zamieszki w Anglii: Pobity i okradziony malezyjski student - ikoną zamieszek

Jedną z ikon niepokojów w Londynie stał się umieszczony w serwisie YouTube film, na którym uczestnicy rozrób pomagają wstać z ziemi zakrwawionemu chłopakowi tylko po to, żeby przeszukać jego plecak i ukraść mu przenośną konsolę do gier. To student z Malezji, który przyjechał do Londynu zaledwie miesiąc temu. Przebywa w szpitalu. Jego znajomi zorganizowali akcję pomocy finansowej.
Film stał się jednym z obrazów nieodwracalnie związanych z zamieszkami w Londynie. Opartego o mur młodego mężczyznę otacza grupa ubranych w dresy i bluzy z kapturem ludzi. Chłopak krwawi. Jeden z otaczających go wyrostków pomaga mu wstać, a w tym czasie jego kolega przetrząsa mu plecak. Wyciąga z niego elektroniczny gadget, po czym cała grupka oddala się, jeden z młodych ludzi odjeżdża na rowerze.

Film umieszczony dwa dni temu na serwisie youtube obejrzało już 1,5 miliona osób.



Napadnięty to student z Malezji

Jak informuje BBC, napadnięty bohater filmiku to Ashraf Haziq, 20-letni student z Malezji. Przyjechał do Londynu po otrzymaniu stypendium, które pozwoliło mu na studiowanie księgowości w Londynie. Przyjechał do Anglii w zeszłym miesiącu. Ma przejść operację szczęki w Royal London Hospital.

Dzuhair Hanafiah, prezes klubu UMNO, organizacji zajmującej się Malezyjczykami w mieście, powiedział, że Haziq jest "w dobrym nastroju" i chce nadal mieszkać w Barking, gdzie został napadnięty i obrabowany.

Ukradziono mu rower, telefon i konsolę

- Chcieli zabrać mu rower - jeden z nich go wziął. Ashraf mówi, że nie miał więcej niż 12 lat. Ktoś inny zabrał mu telefon komórkowy, po czym ktoś uderzył go pięścią albo jakimś przedmiotem. Nie pamięta czym, ale kiedy odzyskał przytomność, krwawił - powiedział BBC Dzuhair Hanafiah. Powiedział, że przyjaciel, który jechał na rowerze razem z Ashrafem, uciekł.

- Jak mówi Ashraf, podeszła do niego inna grupa, i ukradła mu konsolę Sony PSP, ale nie znaleźli jego portfela. Sądzi, że mogli być częścią tego samego gangu. Było to około 20 osób - opowiada pan Hanafiah.

Ashrafa uratowała mieszkanka okolicy, która zabrała go do domu i skontaktowała się przez facebooka z jego znajomym, który zabrał go do domu. - Po tym jak napuchła mu szczęka, udał się do szpitala. Jego szczęka jest złamana. Ma kilka wybitych zębów - mówi prezes organizacji opiekującej się Malezyjczykami. Ashraf Haziq ma nadzieję, że policja złapie napastników. Nie odnaleziono do tej pory jego własności.

Znajomi Ashrafa i anonimowi internauci pomagają

Znajomi Haziqua i anonimowi internauci chcą pomóc pobitemu studentowi. Powstała strona, na której znajomi Ashrafa zbierają pieniądze, żeby "zrobić dla niego coś miłego". Można głosować na to, na co zebrane pieniądze zostaną przeznaczone. W głosowaniu wygrywa opcja, żeby za zebrane pieniądze sprowadzić z Malezji jego rodzinę. Z właścicielami strony skontaktowali się też przedstawiciele Sony i firmy produkującej rowery.

DOSTĘP PREMIUM