Juszczenko nie chce zeznawać w procesie Tymoszenko, bo "ma urlop"

Sędzia Rodion Kiriejew prowadzący sprawę byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko postanowił jeszcze raz wezwać Wiktora Juszczenkę do sądu. Były prezydent tłumaczy, że nie będzie zeznawać bo jest na urlopie.
Według ukraińskich mediów, Wiktor Juszczenko chce uniknąć niewygodnych pytań, które może mu postawić Julia Tymoszenko, a dotyczących -między innymi- faworyzowania przez niego pośrednika w handlu gazem między Moskwą a Kijowem, firmy RosUkrEnergo.

Były prezydent uzasadnia swoją nieobecność tym, że jest na urlopie, a to, co miał powiedzieć, powiedział w czasie wcześniejszego przesłuchania. Prokurator Lidia Frołowa przypomniała, że prawo pozwala na przymusowe doprowadzenie do sądu świadka, który nie przychodzi na posiedzenia i nie podaje poważnych przyczyn odmowy.

Tradycyjnie już, po raz siódmy, sędzia odmówił dziś zwolnienia Julii Tymoszenko z aresztu tłumacząc, że nie pojawiły się nowe okoliczności pozwalające na to. Gotowi poręczyć za byłą premier byli dotąd sportowcy, artyści, duchowni i intelektualiści.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM