Słowacja: panika wokół elektrowni atomowej. Fałszywy alarm

Wycie 330 syren alarmowych ostrzegających przed skażeniem radioaktywnym wywołało panikę w 20 kilometrowej strefie bezpośredniego zagrożenia wokół słowackiej siłowni jądrowej w Jaslovskich Bohunicach. Po kilku godzinach zamieszania alarm odwołano. Syreny włączono przez pomyłkę
Wieczorem w położonej 100 km od Bratysławy i kilkanaście kilometrów od 100-tysięcznego, wojewódzkiego miasta Trnawa słowackiej siłowni jądrowej rozległo się wycie 330 syren alarmowych. System ostrzegania przed skażeniem radioaktywnym uruchomił syreny w promieniu 20 kilometrów od elektrowni. Zaskoczeni ludzie wylegli na ulice miast i miasteczek, na ulicach stanęły samochody. Zablokowały się numery telefoniczne policji i pogotowia ratunkowego. W niektórych miejscach wybuchła panika. Po kilku godzinach sytuacja się wyjaśniła. Rzeczniczka siłowni Jana Budrova poinformowała, że przeprowadzono próbę nowego systemu alarmowego i przez pomyłkę włączono syreny.

Niebezpieczna elektrownia z radzieckimi reaktorami

Elektrownia Jaslovskie Bohunice w zachodniej Słowacji to dwa bloki z radzieckimi reaktorami typu WWER-440. Do eksploatacji w słowackiej sieci energetycznej włączono je w latach 70. i 80. XX w. Już wcześniej w tej elektrowni dochodziło do niewielkich awarii. Wyłączenie dwóch kolejnych przestarzałych bloków Jaslovskich Bohunic w latach 2006-2008 było jednym z warunków przystąpienia Słowacji do Unii Europejskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM