"Łudziliśmy się, że jesteśmy wolni". Film o sytuacji polskich uczniów na Litwie [ZOBACZ]

Polacy mieszkający na Litwie martwią się, że ich dzieci nie poradzą sobie w szkole, gdzie po niedawnej zmianie prawa, nie będą już mogły uczyć się po polsku. Zapowiadają protesty, zwłaszcza, że ustawa zakłada też "optymalizację sieci szkół", czyli likwidację nawet połowy polskich placówek. Co mówią dyrektorzy, nauczyciele i rodzice polskich dzieci?
Scenariusz i reżyseria: Maurycy Kłopocki. Film powstał na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego



W marcu litewski parlament przyjął nową ustawę o oświacie. Przewiduje ona między innymi zwiększenie w szkołach mniejszości narodowych godzin lekcji języka litewskiego. Zdaniem Polaków mieszkających na Litwie zmiana ustawy o szkolnictwie nie ma na celu pomóc w nauce języka litewskiego, ale utrudnić naukę języka polskiego.

- Nie jest tak, że nie chcemy się uczyć języka litewskiego, języka kraju, w którym żyjemy. My nie jesteśmy wariatami - mówi Andrzej Andruszkiewicz, przewodniczący rady rodziców w gimnazjum w Ejszyszkach. Uważa jednak, że zmiany wprowadzono za szybko. Polacy mają żal, że Ministerstwo Oświaty zmiany w systemie wprowadziło nagle, bez konsultacji. - Powinno się najpierw pomyśleć, porozmawiać z rodzicami, nauczycielami - mówią zaskoczeni pedagodzy.

Polacy są rozżaleni, bo już po wprowadzeniu zmian legislacyjnych w marcu nikt nie chciał z nimi omówić ewentualnych poprawek. - To wygląda jak rozmawianie ze ścianą - opowiadają.

Nauczyciele mówią chórem: - Uczenie się dzieci po litewsku może być ponad ich siły. U mnie w klasie większość nie rozumie języka litewskiego. W domach mówi się po rosyjsku. Dzieci o zmianach systemowych słyszały w mediach i były przerażone - opowiada jedna z nauczycielek.

Zmianom programowym m.in. w nauce języka towarzyszy także "optymalizacja sieci szkół". Oznacza to, że ze 120 polskich placówek przetrwa tylko 60. Będą likwidowane szkoły głównie w mniejszych miastach.

Z Polakami solidaryzują się nauczyciele z Litwy. Jest kilkadziesiąt komitetów strajkowych, które zapowiadają protesty. Jeden odbył się już w Wilnie. Pod siedzibą prezydenta kraju pojawiło się ok. 5 tys. Polaków.

Wykonany na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego film można również obejrzeć w serwisie Kinoplex.gazeta.pl

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM